Dziennikarka TVN24 prowadziła program w jednym bucie. Wyjaśniła powód
Niecodzienna sytuacja na antenie "Tak jest" zaskoczyła widzów już na samym początku. Agata Adamek zamiast standardowego powitania zdecydowała się na osobiste wyjaśnienie i przeprosiny. Dziennikarka zdradziła, dlaczego wystąpiła przed kamerami w jednym bucie — powodem była kontuzja związana z jej ryzykowną pasją.
Najważniejsze informacje
- Dziennikarka TVN24 Agata Adamek rozpoczęła program Tak jest w jednym bucie i wyjaśniła to widzom.
- Prowadząca mówiła o swojej kontuzji związanej z pasją do narciarstwa pozatrasowego.
- W studiu gościli Aleksandra Leo (Centrum) i Mateusz Kurzajewski (PiS), którzy życzyli jej zdrowia.
Pierwsze minuty programu Tak jest przyniosły nieoczekiwany zwrot. Zamiast klasycznego wejścia antenowego prowadząca Agata Adamek zwróciła się bezpośrednio do widzów i wytłumaczyła nietypowy wygląd — jeden but na stopie. Dziennikarka znana z pracy sejmowej pojawiła się na antenie tuż po godz. 18 i jeszcze przed przejściem do rozmów poprosiła o krótką wyrozumiałość.
Dziennikarka TVN24 prowadziła program w jednym bucie
Głównym powodem była kontuzja, której doznała poza pracą. Adamek podkreśliła, że to efekt jej pasji do narciarstwa. Zanim przeszła do pytań, uprzedziła widzów o swojej niedyspozycji, co natychmiast przykuło uwagę. Gośćmi programu byli Aleksandra Leo z klubu parlamentarnego Centrum oraz Mateusz Kurzajewski, wicerzecznik PiS. W trakcie wymiany uprzejmości wybrzmiały życzenia powrotu do zdrowia.
W studiu nie zabrakło krótkich komentarzy odnoszących się do sytuacji prowadzącej. Mateusz Kurzajewski zwrócił się do dziennikarki z wyrazami wsparcia, a podobnie zareagowała Aleksandra Leo. Z kolei Agata Adamek przyjęła te słowa z uśmiechem, utrzymując lekki ton rozmowy, po czym płynnie przeszła do zaplanowanych tematów.
Agata Adamek od lat publikuje w mediach społecznościowych nagrania ze zjazdów poza wyznaczonymi trasami. Narciarstwo pozatrasowe, znane jako freeride, to wybór własnej drogi w naturalnym terenie — bez przygotowanego stoku i bez wyznaczonych szlaków. Taka jazda bywa widowiskowa, ale wymaga dużych umiejętności i świadomości zagrożeń, zwłaszcza lawinowych, a także korzystania ze specjalistycznego sprzętu