Ewa Minge ostro o walce z hejterami. Porównała się do Magdy Gessler
Po zapowiedzi Magdy Gessler dotyczącej walki z hejtem głos zabrała Ewa Minge. W rozmowie z Plejadą oceniła, że bez zmian prawa i skutecznych narzędzi do ustalania autorów wpisów taka batalia będzie bardzo trudna.
Projektantka odniosła się do sytuacji swojej i restauratorki, wskazując, że obie należą do osób wyrazistych. Jak mówiła w rozmowie z Plejadą, taki wizerunek sprawia, że rzadko pozostają dla odbiorców neutralne.
Ewa Minge o hejcie w internecie. Porównała się do Magdy Gessler
Ewa Minge oceniła też, że realna walka z hejtem dziś nie daje dużych szans na pełne powodzenie. Według projektantki taka sytuacja potrwa, dopóki ustawodawcy nie zmienią zasad dotyczących funkcjonowania użytkowników w internecie.
Nie jest to walka realnie do wygrania — przynajmniej dopóki ustawodawcy nie zmienią naszego bytu w internecie, na portalach wciąż będzie można komentować artykuły i jeżeli nie będziemy mieli takich narzędzi, by tego sprawcę znaleźć - powiedziała Plejadzie Ewa Minge.
Będziemy albo kochane, albo nienawidzone - powiedziała Ewa Minge w rozmowie z Plejadą, porównując się do Magdy Gessler. Dodała, że przy takiej rozpoznawalności trudno liczyć na spokojny środek między sympatią a niechęcią.
Magda zupełnie nie wygra. Zresztą czy Magda, czy ja, my jesteśmy osobami takimi kolorowymi, kontrowersyjnymi, więc, idąc taką drogą, że nie wszyscy nas będą lubili, że jesteśmy wyraziste, to musimy liczyć się z tym, że będziemy albo kochane, albo nienawidzone, nie będzie tego środka. Mało komu jesteśmy obojętne. Jest albo w prawo, albo w lewo - dodała.
Wypowiedź Minge dotyczyła również komentarzy publikowanych pod artykułami. Projektantka zaznaczyła, że bez narzędzi pozwalających ustalić autora wpisu trudno odnaleźć sprawcę i skutecznie reagować na obraźliwe treści.