Garstka osób na pogrzebie gwiazdy PRL. Oto grób Zawieruszanki
Znana z czasów PRL aktorka Aleksandra Zawieruszanka zmarła 29 marca 2026 roku w wieku 88 lat. Pogrzeb odbył się 9 kwietnia. Gwiazda filmu "Mąż swojej żony" została pochowana na Cmentarzu Wojskowym w grobie męża. Zobaczcie zdjęcia.
Aleksandra Zawieruszanka jest znana widzom z takich filmów, jak "Walkower" i "Rzeczpospolita babska". Epizodycznie pojawiała się w "Stawce większej niż życie" , "Podróży za jeden uśmiech" i "Upiorze". Przez 30 lat była aktorką Teatru Narodowego w Warszawie.
Jej zasługi dla polskiej kultury były niepodważalne. Docenił je prezydent Warszawy — wieniec od Rafała Trzaskowskiego znalazł się pod grobem 88-letniej artystki. Została pochowana 9 kwietnia na warszawskich Powązkach.
Aleksandrę Zawieruszankę pożegnało grono najbliższych krewnych oraz przyjaciół — w sumie około 18 osób. Jak relacjonował reporter o2.pl Maciej Gąsiorowski, podczas pogrzebu nie było mediów, a ceremonia miała skromny i spokojny przebieg. Jedyne przemówienie wygłosił ksiądz.
Czarno-białe zdjęcie aktorki od kaplicy do miejsca pochówku niosła jej wnuczka. Urna z prochami gwiazdy spoczęła w grobie męża, prawnika Zdzisława Paprockiego (zmarłego w 2021 roku w wieku 75 lat). Na nagrobku żałobnicy złożyli wieńce.
Aleksandra Zawieruszanka od października 2023 roku była mieszkanką Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Przez innych pensjonariuszy oraz personel placówki była postrzegana jako energiczna i serdeczna.
Stanowiła ważną część naszej wspólnoty – swoją obecnością wnosiła spokój, ciepło i serdeczność, a codziennym uśmiechem i rozmową rozświetlała nasz Dom. Pozostanie w naszej pamięci jako osoba pełna pasji, empatii i prawdziwej artystycznej wrażliwości, która swoim życiem i twórczością inspirowała innych — żegnano ją na Facebooku.
Aleksandra Zawieruszanka o wczesnym zakończeniu kariery
Aktorka zakończyła karierę na scenie w 1992 roku, po 30 latach pracy w Teatrze Narodowym. Z kolei na małym ekranie po raz ostatni pojawiła się w 2005 roku w "Na dobre na złe". Nie żałowała tych decyzji.
Odeszłam z własnej woli. Byłam rozgoryczona teatrem, tym, co się tam działo — mówiła w rozmowie z e-teatr.pl.