Nie żyje Stanisław Janicki. Miał 93 lata
W wieku 93 lat zmarł Stanisław Janicki. 25 maja 2026 roku informację podało RMF FM, z którym dziennikarz był związany zawodowo. Przez 20 lat prowadził audycję "Odeon", w której gościł największe gwiazdy polskiego kina. Był również gospodarzem programu "W starym kinie".
Stanisław Janicki zmarł w wieku 93 lat. Był historykiem kina, dziennikarzem, scenarzystą, reżyserem i wieloletnim popularyzatorem przedwojennego filmu. Największą popularność przyniósł mu kultowy program telewizyjny "W starym kinie", który przez dekady przybliżał sylwetki dawnych gwiazd ekranu.
Urodził się 11 listopada 1933 roku w Czechowicach-Dziedzicach. Studiował dziennikarstwo filmowe na Uniwersytecie Warszawskim, a później zdobył doktorat z nauk humanistycznych. Był autorem wielu książek o historii kina, wykładowcą akademickim oraz twórcą filmów dokumentalnych i fabularnych.
Stanisław Janicki przez lata był dla widzów niekwestionowanym autorytetem w świecie dawnego kina. Dzięki swojej charyzmie, charakterystycznemu wizerunkowi i ogromnej wiedzy stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji.
W jego dorobku znalazły się scenariusze do filmów "Zaczęło się od iluzjonów", "Krzyż i topór", "Tren dla miasta Szydłowa" oraz "Podróże Georga Philipa Telemanna z Żar do Pszczyny". Był też redaktorem naczelnym tygodnika "Film" oraz miesięcznika "Kino".
Stanisław Janicki o rozmowach z filmowcami
Z RMF Classic był związany przez lata jako autor audycji "Odeon Stanisława Janickiego". Rozmawiał z największymi postaciami dawnego i współczesnego kina. Do swojego zadania podchodził w sposób, który budził ciekawość słuchaczy.
Nade wszystko interesują mnie ludzie filmu. Ich płeć czy wiek nie odgrywają roli, choć nie ukrywam, że ci bardziej doświadczeni, których życie i twórczość dobiegają lub już dobiegły kresu, bardziej mnie pociągają. Nie jestem przy tym oficerem śledczym ani prokuratorem. [...] Staram się opowiadać o ludziach filmu, nie koloryzując, nie zmyślając, ale barwnie i zajmująco ich prezentując do kogoś konkretnego; choć go nie widzę, nie słyszę — to czuję — mówił w książce "Stanisław Janicki. Odeon felietony filmowe".