Emilia Komarnicka jako agentka Kusego wzbudzała duże emocje wśród pozostałych bohaterów "Rancza". Serialowa Lucy nazywała ją "małpą z Warszawy", a babka zielarka określała ją jako wiedźmę. Z kolei Kinga doceniała wyzywające i drogie włoskie kreacje Moniki.
Wygląda na to, że ta postać znów namiesza. Emilia Komarnicka podzieliła się efektami metamorfozy, jaką przeszła na potrzeby scenariusza. Nie da się ukryć, że w porównaniu do poprzednich sezonów jej wizerunek się zmienił.
W jednym z nowych odcinków widzowie zobaczą agentkę Kusego w eleganckim beżowym fascynatorze na głowie. Pozostała część kostiumu również jest zachowana w tym samym kolorze. W oczy rzuca się również upięta fryzura oraz złote kolczyki.
Mam ogromny szacunek do ludzi pracujących za kamerą. Nas widać bardziej. Ich mniej. Ale prawda jest taka, że wszyscy gramy do jednej bramki. Bo filmu, serialu, spektaklu nie tworzą nazwiska. Nie tworzy go jedna twarz. Nie tworzy go jedna rola. Efekt tworzą ludzie. Wdzięczność - napisała Emilia Komarnicka na Facebooku.
Uznanie dla charakteryzatorów wyrazili również fani "Rancza". Nie mieli wątpliwości, że w 11. sezonie Monika Korczab będzie wyglądała jak kobieta, która nie musi gonić za sukcesem, bo już go osiągnęła.
"Nie taka straszna, jaką ją scenariusz umaluje", "Ciężka praca ludzi wokół, ale efekt końcowy - szacun", "Pięknie wyszło", "Super stylizacja. Ciekawe, co z Kusym", "Nie mogę się doczekać", "Dużo lepiej niż w poprzednich seriach", "Jak kobieta sukcesu" - komentowali.
Emilia Komarnicka o roli w 11. sezonie "Rancza"
Emilia Komarnicka nie ukrywała, że mimo przygotowań jej rola zostanie ograniczona. Wątek agentki Kusego ma być marginalny m.in. ze względu na to, że zmarli aktorzy, którzy grali z nią najwięcej scen - wspomniany Kusy (Paweł Królikowski) oraz Jerry (Jeff Butcher).
Monika pojawi się w nowym sezonie tylko symbolicznie, w kilku scenach. Ale sam fakt, że mogłam znów spotkać tę postać, wejść do tego świata i zobaczyć ukochaną ekipę, jest dla mnie ogromnym prezentem - informowała na Facebooku.