Hubert Urbański pomylił się w "Milionerach". Uczestniczka odpadła po podpowiedzi

W najnowszym odcinku "Milionerów" doszło do nietypowej sytuacji — Hubert Urbański udzielił uczestniczce błędnej podpowiedzi, czym pozbawił ją szans na dalszą grę. Zamiast się tłumaczyć, prowadzący obrócił całą sytuację w żart i otwarcie wyśmiał własną pomyłkę.

Hubert Urbański pomylił się podczas podpowiedzi w "Milionerach".Hubert Urbański pomylił się podczas podpowiedzi w "Milionerach".
Źródło zdjęć: © screen Milionerzy
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • W trakcie koła ratunkowego "pytanie do prowadzącego" Hubert Urbański podał złą odpowiedź.
  • Prawidłowa forma to "pniowi", a nie "pniu"; uczestniczka odpadła przy pytaniu o 15 tys. zł.
  • Prezenter skomentował wpadkę na Instagramie, dodając autoironiczne napisy na wideo.

W najnowszym odcinku "Milionerów" emocje sięgnęły zenitu, gdy Katarzyna Florczak-Antkowicz poprosiła o koło ratunkowe "pytanie do prowadzącego". Spór dotyczył odmiany rzeczownika w celowniku. Ta decyzja okazała się kluczowa, bo wskazanie prowadzącego zaważyło na dalszym losie uczestniczki w grze o 15 tys. zł.

Hubert Urbański źle podpowiedział uczestniczce w "Milionerach"

Główny fakt dotyczył wyboru między formami "pniu" i "pniowi". Hubert Urbański przed werdyktem poprosił o chwilę, a następnie na głos odmienił rzeczownik i wskazał wariant "pniu". Ta odpowiedź była błędna. Zgodnie z analogią do takich słów jak "dzień" czy "miś", poprawna forma to "pniowi".

Pomoc prowadzącego, która miała rozjaśnić wątpliwości, przyniosła odwrotny skutek. Uczestniczka straciła szansę na kolejne pytania i potencjalną wygraną, którą – jak mówiła na antenie – chciała przeznaczyć na rodzinne marzenia. W studiu widać było zakłopotanie gospodarza programu po ogłoszeniu wyniku.

Sara Janicka o relacji Janji i Kasi na planie Tzg. Czy ona sama weźmie udział w wiosennej edycji Tzg?

Po emisji odcinka Hubert Urbański wrócił do sytuacji na Instagramie. Prezenter udostępnił serię krótkich nagrań, w których ogląda własną pomyłkę i reaguje z widocznym zażenowaniem. Na ekranie pojawiły się autoironiczne podpisy: "Za co mu płacą!!!", "Ale wstyd! Kto go wpuścił do studia?!".

Taka forma komentarza sugeruje, że prowadzący wziął odpowiedzialność za wpadkę i nie próbował jej bagatelizować. Materiały zamieszczone w serwisie społecznościowym szybko podchwycili widzowie, a fragment z błędną podpowiedzią stał się najczęściej przywoływanym momentem odcinka.

Wniosek z tej sytuacji jest prosty: koło ratunkowe bywa ryzykowne, gdy spór dotyczy niuansów językowych. Przypadek z "Milionerów" pokazuje, że nawet doświadczony prowadzący może się pomylić, a jedna decyzja w grze o duże pieniądze potrafi odwrócić jej bieg.

Wybrane dla Ciebie