Irena Kwiatkowska nie chciała być matką. Tak mówiła o braku dzieci
3 marca mija 15 lat od śmierci Ireny Kwiatkowskiej. Słynna odtwórczyni roli kobiety pracującej w "Czterdziestolatku" zmarła w wieku 98 lat w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Nie doczekała się dzieci. Rezygnacja z macierzyństwa była jej wyborem.
Podkochiwała się w Konstantym Ildefonsie Gałczyńskim i psychologu Stefanie Baleyu. Odrzuciła także zaloty aktora Aleksandra Bardiniego. Jej wielką miłością był jednak tylko jej mąż, Bolesław Kielski. - Mogę wyjść za mąż, ale dzieci i bólu – niech Bóg broni – miała napisać aktorka w pamiętniku.
Irena Kwiatkowska poznała swojego męża, spikera Polskim Radiu podczas pracy w rozgłośni. Ślub wzięli w 1948 roku. Mąż Ireny Kwiatkowskiej był wówczas po niespełna 5-letnim małżeństwie. Razem przeżyli 45 lat, aż do jego śmierci w 1993 roku. Para nie miała wspólnych dzieci. Kielski doczekał się syna Andrzeja z poprzedniego małżeństwa z Jadwigą Kozakiewicz.
Aktorka specjalnie zrezygnowała z macierzyństwa.
To był wybór, albo dzieci albo teatr, ten zawód nie znosi rywali. Aktorstwo i macierzyństwo wymagają całkowitego poświęcenia. Nie chciałam, by macierzyństwo było dla mnie przeszkodą, by opieka stała się męczącym obowiązkiem. Role to moje (...) córki" - wyznała pod koniec życia w "Tele Tygodniu".
Bolesław Kielski pod koniec życia był sparaliżowany, uderzył głową o beton, gdy wychodził z domu. Aktorka zajęła się schorowanym mężem i była u jego boku aż do końca jego dni. Zmarł w wieku 78 lat i został pochowany na Starych Powązkach. Irena Kwiatkowska została tam dochowana w 2011 roku.