Joanna Rawik cztery lata przed śmiercią znów była w związku i mówiła o miłości bez dystansu. W rozmowie telefonicznej z Mariuszem Szczygłem wyznała, że zakochała się, mając 88 lat, a jej partner był od niej młodszy. Padła też deklaracja o możliwym ślubie.
Pierwsze lata życia piosenkarki były związane z Rumunią, skąd pochodziła jej matka. W domu Rawik mówiło się po niemiecku i francusku, a polskiego uczyła się dopiero po przyjeździe do Wrocławia w 1947 r. W ostatnich latach mieszkała na warszawskim Mokotowie.
Pseudonim z Remarque’a i głośne związki
Rawik miała zaczerpnąć swój pseudonim z powieści Ericha Marii Remarque’a "Łuk Triumfalny". Głównym bohaterem książki jest Ravic - człowiek wygnany, żyjący poza własnym krajem.
W życiu prywatnym artystki pojawiały się znane nazwiska. Jej pierwszym mężem był aktor Stanisław Gronkowski, a drugim Marek Petrusewicz, pływak i pierwszy polski rekordzista świata. Ten związek zakończył się po kilku latach rozstaniem. Wiadomo też, że Rawik spotykała się z aktorem Ignacym Gogolewskim.
"Jestem bez pamięci zakochana"
Cztery lata przed śmiercią piosenkarka ponownie stworzyła związek. Jak opowiadała w rozmowie telefonicznej z Mariuszem Szczygłem, uczucie przyszło niespodziewanie.
Mam 92 lata - powiedziała - ale od czterech lat jestem bez pamięci zakochana. W moim Witusiu. Nigdy w życiu nikt tak o mnie nie dbał. Czy wyobrażasz sobie, że można się zakochać w wieku 88 lat? - powiedziała w rozmowie telefonicznej z Mariuszem Szczygłem.
Dziennikarz przyznał, że po takim wyznaniu sam zaczął inaczej patrzeć na miłość w późnym wieku. Zapytał jednak o wiek ukochanego.
Jest młodszy ode mnie, zgadnij ile - miała odpowiedzieć Rawik.
Szczygieł próbował zgadywać: najpierw dziesięć lat, potem piętnaście. W końcu padła odpowiedź: 25 lat różnicy.
Dwadzieścia pięć! I chyba weźmiemy ślub - miała dodać.
15 sierpnia o godz. 16:00 odeszła Joanna Rawik. Moja najpiękniejsza, jedyna, najcudowniejsza róża zgasła - powiedział partner piosenkarki, w krótkim filmiku na Facebooku.