Kichnięcie uszkodziło kręgosłup. Unieruchomiona aktorka przekazała wieści
Adrianna Krysian spędziła w szpitalu kilka dni po tym, jak niefortunnie kichnęła i uszkodziła kręgosłup. Choć lekarze pozwolili jej wrócić do domu, sytuacja zdrowotna dopiero się klaruje. Reporterka znana z "You Can Dance" zdradziła, co ją czeka w najbliższym czasie.
Adrianna Krysian nie ukrywała, że hospitalizacja była dla niej trudna. Swoimi wrażeniami dzieliła się na bieżąco z fanami — opisywała, jak na jej samopoczucie działał silny lek, dlaczego nie może w nocy spać i z czego musiała zrezygnować przez uszczerbek na zdrowiu.
Wideo z Chałup. Oto co zrobili miejscowi
9 stycznia wieczorem aktorka (grała m.in. w "Na sygnale" i "Komisarzu Alexie") przekazała pierwszą dobrą wiadomość — wróciła do domu. Udostępniła zdjęcie z karetki, a później z łóżka. Radość nie była pełna, bo pacjentka nadal pozostaje całkowicie unieruchomiona.
Teraz dwa tygodnie leżenia — rehabilitacja i zobaczymy, co dalej. Jeszcze raz dziękuję za wasze wsparcie. Dbajcie o siebie — wyznała na Instagramie.
Adrianna Krysian mogła liczyć na bliskich i przyjaciół, którzy — jak pokazała — otoczyli ją opieką, pozytywnym nastawieniem i kwiatami. Wsparcia w sieci udzielili jej m.in. Michał Kassin z "Tańca z gwiazdami", Maria Sadowska oraz Kasia Szklarczyk, zwyciężczyni "Top Model". Sama zainteresowana wcześniej wyjaśniła, jak doszło do uszkodzenia kręgosłupa.
Może trudno w to uwierzyć, [...] ale kichnęłam, zgięło mnie w pół i już nie byłam w stanie się podnieść. [...] Tylko w pozycji zupełnie płaskiej nie czuję przeszywającego bólu w lędźwiach — tłumaczyła.
Adrianna Krysian o pobycie w szpitalu
Reporterka z "You Can Dance" podczas hospitalizacji obserwowała towarzyszy niedoli. Nie tylko kobiety, z którymi dzieliła salę, ale również pacjentki z innych oddziałów, z chorobami zagrażającymi życiu. To dało jej do myślenia.
Przyjeżdżają kolejni pacjenci, każdy z inną historią, innym problemem. Przed chwilą trafiła tu pani z pozornie niezwiązanym dolegliwościami, a prześwietlenie pokazało zaawansowanego raka płuc… Takie chwile brutalnie, ale wyraźnie przypominają, że nie ma nic cenniejszego niż zdrowie — podkreślała.