Kończy 81 lat. Oto jak w młodości wyglądał Rod Stewart
Rod Stewart 10 stycznia obchodzi 81. urodziny. Mimo dojrzałego wieku wciąż jest aktywny na scenie. Obecnie to elegancki dżentelmen, ale w młodości był prawdziwym rockowym buntownikiem, który nie tylko śpiewał, ale i wyglądał jak gwiazda. Zobaczcie archiwalne zdjęcia.
Rod Stewart urodził się 10 stycznia 1945 roku. W latach 60. i 70. młody był daleki od wizerunku statecznego artysty. Szczupły, wysoki, z wyrazistą twarzą i charakterystycznym, zachrypniętym głosem szybko przyciągał uwagę.
Nie dotrą na sylwestra. Drogi oblodzone, zawracają
Jego znakiem rozpoznawczym była fryzura – jasne, potargane blond włosy układane w artystyczny nieład. To właśnie ona stała się symbolem epoki i jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego scenicznego wizerunku.
Rod Stewart nie stronił od odważnej mody. Na archiwalnych zdjęciach widać go w obcisłych spodniach, koszulach z głębokim dekoltem, aksamitnych marynarkach i skórzanych kurtkach.
Często nosił biżuterię, apaszki i rozpięte koszule, podkreślając rockowy luz i pewność siebie. Jego styl był zadziorny, momentami prowokacyjny i idealnie pasował do chropowatego głosu, który przyniósł mu sławę.
Wizerunek 81-letniego piosenkarza z czasem dojrzał, jednak jedno pozostało niezmienne – charakterystyczna fryzura. Jasne, potargane i stojące włosy, które w młodości były symbolem rockowego buntu, wciąż — choć nieco krótsze — są jego znakiem rozpoznawczym.
Dla rockmana fryzura jest bardzo ważna. Moja jest jak logo, znak rozpoznawczy. Bez niej nie byłbym Rodem Stewartem. [...] Fryzura jest dla mnie jak barometr. Kiedy włosy nie chcą stać, prawdopodobnie jestem chory i muszę iść do łóżka — mówił niegdyś na łamach "Twojego Stylu".
Rod Stewart nie zamierza przechodzić na emeryturę
Gwiazdor znany z hitów "Maggie May" i "Have I Told You Lately (That I Love You)" mimo wieku nie zamierza rezygnować z kariery. Nie przestaje koncertować (w 2025 roku był w Polsce) i wciąż chętnie wchodzi w interakcję z fanami.
Nigdy nie przejdę na emeryturę! Zostałem zesłany na Ziemię jako piosenkarz i będę śpiewać, dopóki Bóg mi na to pozwoli — deklarował Rod Stewart na Instagramie.