Najważniejsze informacje
- Kim Kardashian ujawniła, że dziewięć dni przed egzaminem prawniczym przeżyła załamanie i ból pleców utrudniający naukę.
- Celebrytka nie zdała lipcowego egzaminu, ale ogłosiła, że nadal będzie się uczyć i podejdzie ponownie.
- Wątki pokazano w nowym odcinku "The Kardashians". Wcześniej relacjonowała swoją drogę w postach na Instagramie.
Kim Kardashian od lat zapowiada zwrot w stronę prawa. W nowym odcinku "The Kardashians" pokazała, jak wyglądał finisz przygotowań do lipcowego egzaminu. Nagrania powstały dziewięć dni przed testem. Kardashian mówi o zmęczeniu, kontuzji pleców i poczuciu, że każdy krok naprzód kończy się cofnięciem.
Kim Kardashian przeszła załamanie nerwowe podczas przygotowań do egzaminu prawniczego
W programie celebrytka opowiada, że po sześciu latach nauki zderzyła się z barierą. "Jestem absolutnie na skraju płaczu, bo to jest cholernie wyczerpujące" – mówiła przed kamerami. Dodaje, że "wyrwała" sobie plecy i że z każdą kolejną przeszkodą narastała frustracja. "Za każdym razem, gdy robię krok dalej, coś mnie cofa" – relacjonowała w odcinku.
Celebrytka zaznacza, że uraz ograniczył ją fizycznie i odbił się na psychice. "Ledwo chodzę, ledwo siedzę. Nie wiem, czemu mam te problemy z plecami" – mówi na nagraniu. Przyznaje, że ostrzegano ją, iż "każdy przed egzaminem prawniczym ma załamanie nerwowe", ale nie spodziewała się, że dotknie to także ją: "Myślałam, że mnie to nie dotyczy, ale teraz to rozumiem. To naprawdę dużo".
Kardashian dodaje, że nie przewidziała skali emocji: "Nie miałam pojęcia, że to będzie aż tak emocjonalne. Nie wiem, jak wcisnę do głowy więcej informacji". Producent programu zauważa wtedy, że nigdy nie widzieli, by tak bardzo czegoś chciała. W odpowiedzi wyznaje, że jeśli nie zda, może minąć sporo czasu, zanim spróbuje ponownie.
Nie zdała, ale nie rezygnuje z prawa
Latem podeszła do egzaminu i – jak sama ujawniła fanom w listopadzie – nie zdała. Mimo wcześniejszych wahań podkreśliła, że nie składa broni. W poście na Instagramie napisała: "Cóż… jeszcze nie jestem prawniczką, tylko gram świetnie ubraną w telewizji. Sześć lat w tej drodze i wciąż jestem w tym wszystkim, aż zdam egzamin". Dodała także: "Ponieść porażkę to nie porażka – to paliwo. Byłam tak blisko, że to tylko mnie motywuje. Jedziemy!".
W kolejnym wpisie pokazała fragmenty nauki z ostatnich dwóch tygodni przed testem i podkreśliła wagę celu: "To marzenie znaczy dla mnie zbyt wiele, żeby odejść". "Siódmego listopada dowiedziałam się, że nie zdałam. To rozczarowujące, ale to nie koniec. Będę dalej się uczyć, dalej się rozwijać i dalej stawiać się do pracy, aż mi się uda".