W programie "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" znalazły się pieśni, które w czasie Powstania Warszawskiego towarzyszyły walczącym i mieszkańcom stolicy. To m.in. "Pałacyk Michla", "Warszawskie dzieci" i "Warszawianka".
Dzięki nowym aranżacjom przygotowanym przez pianistę i kompozytora, Bartłomieja Wąsika, utwory zyskały współczesne brzmienie. Jedną z artystek tego wieczoru była Sylwia Grobelna, żona Michała Grobelnego znanego z "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Wokalistka oraz prowadząca, Justyna Dżbik-Kluge, zostały skrytykowane przez część widzów.
"Według mnie koncert był pozbawiony emocji i piękna. Było widać, że to nie była bajka pani prowadzącej", "Pani Justyna prowadziła koncert, jakby nie widziała publiczności. Nie umiała wczuć się w tę szczególną atmosferę", "Zbytnia powaga, zero uczuć. Nie pykło", "Stockinger dał radę, ale jego koleżanka już mniej. Do zmiany", "Prowadzenie i Grobelna bez charyzmy", "Chwilami obawiałam się, że pani Grobelna nie wyciągnie" - komentowali na profilach TVP na Facebooku i Instagramie.
Choć głosów krytycznych nie brakowało, znalazły się również pozytywne opinie. Widzowie koncertu wskazywali, że bohaterami nie byli prowadzący ani artyści, a uczestnicy Powstania Warszawskiego.
"Bardzo dobrze, że zmienili gospodarzy. Uwaga ma być na powstańców, a nie dziennikarzy", "Mnie się podobało. Co roku wzruszam się podczas oglądania", "Nowe aranżacje super. Wszyscy soliści dowieźli", "Piękny koncert" - argumentowali.
Tomasz Wolny nie poprowadził koncertu dla powstańców. "To już nie to samo"
Nie bez znaczenia był brak Tomasza Wolnego, który prowadził koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" w latach 2017-2023. Dziennikarz rozstał się z TVP w 2024 r.; od tej pory nie jest zapraszany na widowisko mimo apelu, jaki w tej sprawie wystosowali przedstawiciele środowiska powstańczego.
"Bez Wolnego to już nie to samo. On był do tego stworzony", "Pan Tomasz powinien prowadzić. Nikt nie jest w stanie go zastąpić", "On to lepiej prowadził, dobrze rozumiał się z powstańcami", "Koncert od 3 lat dużo traci i gaśnie" - pisali jego fani.