Znana z serialu "Stulecie Winnych" Maja Kowalska poinformowała, że "rozłożyło ją jakieś okropne choróbsko", dlatego położyła się do łóżka, by się wykurować. Większa ilość wolnego czasu poskutkowała kilkoma przemyśleniami.
Leżę w łóżku i szukam dobrych stron życia - cóż, znalazłam ich całkiem sporo. Jestem wdzięczna, bo pokonałam anoreksję. Wdzięczna, bo pracuję z dobrymi ludźmi. Wdzięczna, bo robię to, co kocham. Wdzięczna, bo lubię mój kolor włosów, bo mam pasję, bo jestem "głosem z bajek", bo dostrzegam piękno, bo cieszą mnie głupotki. Wdzięczna, bo Gilbert Blythe - oznajmiła na Instagramie.
Internauci pozytywnie zareagowali na ten wpis. Wśród nich znaleźli się koledzy z branży aktorskiej, m.in. Adam Fidusiewicz i Mikołaj Krawczyk. Obaj wyrazili wsparcie dla Mai Kowalskiej, podobnie jak pozostali fani.
"Brawo", "A my wszyscy jesteśmy wdzięczni, że Maja jest z nami na tym świecie i wzbogaca nasze życie swoją działalnością", "To było to, co chciałam usłyszeć. Dobra robota", "Jestem wdzięczna,bo trafiłam na twój profil", "Super, że wyzdrowiałaś. Anoreksja to okropne cierpienie", "Serio, Maja? Grunt, że wszystko dobrze się skończyło i pokonałaś anoreksję", "Dużo zdrówka, a post rewelacja. Pozytywny na maksa", "Powiadają, rób w życiu to, co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - komentowali.
Nie tylko Maja Kowalska ze 'Stulecia Winnych' chorowała na anoreksję
Maja Kowalska nie jest jedyną gwiazdą "Stulecia Winnych", która borykała się z anoreksją. Jakiś czas temu podobnym wyznaniem podzieliła się 33-letnia Sandra Drzymalska, która w serialu wcieliła się w Łucję Wierusz-Kowalską (z domu Koszykowską), córkę Władzi Winnej i Stanisława Koszykowskiego.
Najpierw zachorowałam na anoreksję, potem na bulimię, z przerwami trwało to do 28. roku życia. Dłużej więc chorowałam, niż byłam zdrowa. Najstraszniejsze w zaburzeniach odżywiania, o czym wciąż za mało się mówi, jest fakt, że to jest codzienna walka o życie - wspominała na łamach "Zwierciadła".