Łukasz Simlat o nowej roli. "Trudno przejść obok"
W serialu "Wśród nocnej ciszy" Łukasz Simlat gra głównego bohatera, który jest mordercą trójki młodych ludzi. W rozmowie z PAP Life aktor opowiedział o podejściu do mrocznych ról i powodach, dla których niektórym artystom trudno z nich zrezygnować.
Simlat przywołał historię znajomej aktorki, która po wielu trudnych doświadczeniach życiowych nie chciała już angażować się w przygnębiające historie. Zależało jej na projektach, które przyniosą odbiorcom radość i śmiech.
Mam koleżankę-aktorkę, która po wielu trudnych doświadczeniach życiowych powiedziała mi, że już nie chce nurkować w mrok, tylko chce robić rzeczy, które ludziom dadzą szczęście i śmiech. Ja to bardzo dobrze rozumiem – powiedział PAP Life.
Dlaczego zdecydował się na mroczną postać?
Choć Simlat rozumie podejście znajomej aktorki, zwrócił uwagę na możliwości, jakie daje mu nowa rola. Podkreślił, że trudno zrezygnować z propozycji pozwalającej na tak rozbudowane przedstawienie bohatera.
Ale przejść obok roli, która daje tyle czasu na pokazanie bohatera, jest trudno – przyznał.
Co Łukasz Simlat powiedział o swojej nowej roli i dlaczego trudno było mu przejść obok tej propozycji? Szczegóły w nagraniu.
Źródło artykułu: PAP
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.