Maciej Dowbor szczerze o korzystaniu z telefonów przez córki. Stawia granice
Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska chętnie dzielą się w sieci zabawnymi rolkami, pokazując codzienne życie. Jednak jak przyznają, prowadzenie tak aktywnej obecności w mediach społecznościowych ma też swoje konsekwencje – m.in. w kwestii korzystania z telefonów przez ich córki.
Najważniejsze informacje
- Dowbor podkreśla, że telefon to jego narzędzie pracy, ale rozmowy z dziećmi są kluczowe.
- Starsza córka ma 17 lat. Całkowity zakaz telefonu ograniczałby jej kontakt z rówieśnikami.
- Koroniewska w Q&A zdradziła wzrost i podejście do wagi, akcentując dobrą formę.
Twórczość Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora w mediach społecznościowych to dla nich codzienność. Para regularnie publikuje krótkie, humorystyczne rolki, ale mierzy się też z hejtem. W rozmowie z Plotkiem prezenter wyjaśnił, jak ich zawodowa obecność w sieci wpływa na domowe zasady dotyczące telefonów i technologii. Wskazał, że najważniejsze są rozmowa i zrozumienie realiów, w których dorasta młodzież.
Maciej Dowbor o zasadach korzystania z technologii w jego domu
Dowbor zaznaczył, że on i żona, Joanna Koroniewska sami wymyślają i produkują treści do internetu, dlatego telefon jest nieodłącznym narzędziem ich pracy. Jednocześnie nie unikają tematu wpływu ekranów na dzieci. Jak podkreślił, trudno dziś całkowicie odcinać młodych od technologii, bo to element codziennej komunikacji i edukacji. Wskazał, że brak kompetencji cyfrowych może działać wykluczająco.
W odniesieniu do własnej rodziny Dowbor mówił wprost o różnicach między potrzebami młodszej i starszej córki. Ta druga ma 17 lat, więc funkcjonuje w intensywnym świecie klasowych i rówieśniczych kontaktów online. Według prezentera twardy zakaz telefonu nie rozwiązałby problemu, a raczej odciąłby nastolatkę od grupy. Dodał, że kontekst społeczny ma dziś duże znaczenie w budowaniu relacji między młodymi.
Powiem szczerze, że nasze dzieci wiedzą, że spędzamy dużo czasu w telefonie, ale to nasza praca. Też im to tłumaczymy. Ale oczywiście, żyjemy w czasach, gdy trudno ograniczać aż tak bardzo kontakt młodzieży z technologią. (...) Kiedyś nieumiejętność czytania wykluczała, teraz ta nieznajomość technologii też wyklucza. Tak długo, jak to jest dostępne masowo dla młodzieży, no to trudno sobie wyobrazić, że dzieciakowi powiemy: "nie nie, ty nie możesz" - mówił w rozmowie z Plotkiem Maciej Dowbor.
"Młodsza córka nie jest na typ etapie, ale starsza ma 17 lat, to jak mogę jej zabronić (...)" - dodał, zaznaczając, że zabranie córce telefonu ograniczyłoby jej kontakt z rówieśnikami.