Pierwszy mąż Ewy Bem nie chciał wrócić z nią do Polski. Oto jego losy
Ewa Bem 23 lutego obchodzi 75. urodziny. Piosenkarka była dwukrotnie zamężna. Jej drugi mąż, Ryszard Sibilski, zmarł w styczniu ubiegłego roku. Pierwszym był Tadeusz Gogosz, gitarzysta związany m.in. z zespołem Szwagry. W 2019 roku został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Grób pierwszego męża Ewy Bem znajduje się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Na stronie nekropoli widnieje informacja, że został pochowany pod niemiecką wersją swojego imienia i nazwiska — Thadeus Gogosch.
W latach 60. i 70. był członkiem wielu zespołów jazzowych. Był współzałożycielem krakowskiej grupy Szwagry, a grał również z Czesławem Niemenem i Akwarelami, Zbigniewem Namysłowskim, Ewą Demarczyk i formacją Skaldowie.
Tadeusz Gogosz poznał Ewę Bem w czasie, gdy była częścią zespołu Bemibek (nazwę zmieniono później na Bemibem). Miała wtedy 19 lat, a on był 6 lat starszy. Po ślubie zdecydowali się na emigrację z Polski. Wyjechali do Norwegii.
Chciał rozwinąć skrzydła za granicą. Pojechaliśmy do Skandynawii. Ze trzy lata graliśmy z Tadziem na kontraktach — artystka wspominała na łamach "Dobrego Tygodnia".
Królowa polskiego jazzu nie czuła się dobrze na obczyźnie. Namawiała męża na powrót do Polski, ale bezskutecznie. Gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, postanowiła wrócić sama. W 1978 roku urodziła się ich córka, Pamela, którą potem wychowywała z drugim mężem (zmarła po ciężkiej chorobie w 2017 roku).
Po rozwodzie (również w 1978 roku) Tadeusz Gogosz pozostał za granicą. W Norwegii ukończył studia i pracował jako inżynier jakości konstrukcji stalowych. Na emeryturę przeprowadził się do Hiszpanii. Tam (w mieście Estepona) zmarł w wieku 74 lat.
Ewa Bem 2 lata po rozwodzie poznała drugiego męża
Ewa Bem dwa lata po rozwodzie poznała swojego drugiego wybranka, Ryszarda Sibilskiego. Spotkali się na Jazz Jamboree w Sali Kongresowej w Warszawie. Pobrali się po 14 latach znajomości.
Popatrzyliśmy sobie w oczy, jemu z rąk wypadły partytury, a mnie mocniej zbiło serce. Utonęłam w jego nieznośnie błękitnych oczach... Spieszyłam się na scenę, więc zaprosiłam go na mój wieczorny koncert w Hybrydach — opowiadała jakiś czas temu w "Pani".