Magda Narożna zabrała głos ws. Martyniuków. "Zenek jest specyficzny"
Magda Narożna odwiedziła studio "Faktu", gdzie opowiadała o karierze i nowych projektach. Zapytana o relacje z Zenkiem Martyniukiem przyznała, że jego sytuacja rodzinna jest trudna, ale nie chce jej komentować publicznie.
Najważniejsze informacje
- Narożna zaznaczyła, że sprawy rodzinne Zenka Martyniuka to jego prywatność i prosi o "oddech" dla niego.
- Wokalistka podkreśliła, że ma z Martyniukiem dobre relacje i rozmawia z nim poza kamerami.
- Przyznała, że nie zna bliżej Daniela Martyniuka i nie będzie oceniać jego zachowania.
W studiu "Faktu" Magda Narożna mówiła o nowych projektach, scenie disco polo i cenie popularności. W pewnym momencie padło pytanie o Zenka Martyniuka i napięcia w jego rodzinie. Piosenkarka z Pięknych i Młodych zaznaczyła, że nie chce uczestniczyć w nakręcaniu medialnych emocji.
Magdalena Narożna zabrała głos ws. rodziny Zenka Martyniuka
Wokalistka podkreśliła, że sprawy rodzinne wymagają delikatności. Wyjaśniła, że rozumie presję, ale nie zamierza tego komentować publicznie. Zwróciła uwagę na granice prywatności, które artyści również mają. "Zenek jest specyficzny i w ogóle ja nie chciałabym siać kolejnych jakichś, nie wiem, nagłówków czy artykułów. To jest jego prywatna sprawa" - powiedziała w rozmowie z "Faktem".
Narożna dodała, że rozmowy o trudnych tematach powinny odbywać się bez kamer. Podkreśliła, że zna Zenka i ceni relacje koleżeńskie. "Ja mogę po koleżeńsku z nim porozmawiać poza kamerami, bo mam z nim bardzo dobre relacje, ale na pewno nie medialnie, bo to boli, naprawdę" - usłyszeliśmy w wywiadzie.
Piosenkarka zwróciła uwagę, że artyści też przeżywają gorsze chwile. Wskazała, że ciągłe komentowanie każdego wątku z życia prywatnego potęguje stres. Zaapelowała o empatię i zrozumienie. "Niektórzy ludzie nie rozumieją, że my jesteśmy też ludźmi — czy ja, czy Zenek, czy Marcin, czy ktokolwiek inny. My też mamy serce, też mamy gorsze i lepsze dni" - mówiła w rozmowie.
W tym kontekście Narożna prosiła, by dać Zenonowi Martyniukowi więcej spokoju. "My też mamy jakieś swoje azyle, jakieś swoje zacisze domowe, w którym chcemy czuć się dobrze, a nie być tylko atakowanym. To przecież nie jest jego wina. Dajmy mu trochę oddechu w tym wszystkim, bo to nie jest lekkie" - dodała w studiu "Faktu".
O Danielu Martyniuku i incydencie na pokładzie
W rozmowie pojawił się także wątek lotów Wizz Air i głośnego incydentu z udziałem Daniela Martyniuka. Narożna przyznała, że nie spotkała go na pokładzie i nie zamierza go oceniać, bo go nie zna. "Nie zdarzyło mi się i mówię, ja nie znam za bardzo tej osoby, nie miałam większej przyjemności, więc tym bardziej nie będę się wypowiadała na temat kogoś, kogo nie znam" - powiedziała.
Artystka skupiła się na własnych projektach i rodzinie. Podkreśliła, że relacja z córką jest dla niej ważnym punktem odniesienia. Jej wypowiedzi tworzą spójny apel: mniej medialnego szumu wokół prywatnych historii i więcej szacunku dla granic. To ma pomóc w oddzieleniu sceny od życia poza nią.