Najpierw zmarł jej mąż, a potem wnuk. Aktorka "Plebanii" odeszła 5 lat temu
Ewa Wawrzoń była żoną znanego aktora Janusza Bukowskiego, który zmarł niespodziewanie na zawał serca będąc w restauracji w czeskiej Pradze. Miał 63 lata. Aktorka przeżyła męża o ponad 15 lat.
Janusz Bukowski znany z takich produkcji jak "Janosik", "Pogranicze w ogniu" i "W labiryncie", uczestniczył w spotkaniu z czeskimi filmowcami, ponieważ był prezesem Związku Zawodowego Aktorów Polskich.
Był w pełni sił twórczych. Pojechał do Pragi zdrowy, w sprawach zawodowych. Serce odmówiło posłuszeństwa. Jako człowiek prawy i szlachetny w życiu codziennym kierował się sercem. To serce było otwarte dla wszystkich — wspominał Witold Sadowy w "Gazecie Wyborczej".
Zmarł w mieście, które lubił, po dobrym obiedzie z kolegami. Szybko i bez cierpienia — wspominał syn artysty, Michał, także aktor, którego cytowała "Viva!".
Niedługo po śmierci męża, Ewa Wawrzoń przeżyła kolejną tragedię. Zmarł jej ukochany wnuk.
Ewa Wawrzoń w przeszłości zmagała się z nowotworem. Zmarła 14 kwietnia 2021 roku w wieku 83 lat i została pochowana w rodzinnym grobie na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.
Widzowie zapamiętali ją z takich produkcji jak "Plebania", gdzie zagrała Wnukową, "13 posterunek" (nauczycielka Cezarego), "W labiryncie" ( Grażyna Borg-Siedlecka, matka Marka), "Tato" (bezduszna sędzia) czy "07 zgłoś się" (badylarka, siostra Brodzkiego).