Nie żyje Afrika Bambaataa. Był oskarżany o handel dziećmi
W wieku 68 lat zmarł Afrika Bambaataa, twórca kultury hip-hopowej - poinformował serwis "TMZ", powołując się na wieści z organizacji Hip Hop Alliance. Podano przyczynę zgonu legendarnego muzyka.
Lance Taylor, znany jako Afrika Bambaataa, zmarł 9 kwietnia. Był amerykańskim muzykiem, wokalistą i kompozytorem. Jest uważany za jednego z pionierów hip-hopu. Zmarł w Pensylwanii około godziny 3 nad ranem z powodu powikłań nowotworowych.
O jego śmierci powiadomił serwis "TMZ", potwierdzając informację w organizacji Hip Hop Alliance. Miał ukształtować "globalny ruch oparty na pokoju, jedności, miłości i dobrej zabawie".
BBC przypomina, że reputacja muzyka została przyćmiona oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne dzieci i handel dziećmi, którym zaprzeczał. Twierdził, że oskarżenia mają na celu zszarganie jego reputacji i dziedzictwa w świecie hip-hopu.
Jak podaje The Guardian, w 2025 roku raper przegrał sprawę cywilną. Wyrok zapadł po tym, jak nie stawił się w sądzie w sprawie dotyczącej molestowania 12-latka w latach 90.
Bambaataa urodził się w rodzinie imigrantów z Jamajki i Barbadosu. Jako nastolatek dołączył do gangu Black Spades, gdzie wykorzystał swoje zdolności przywódcze, aby utworzyć Universal Zulu Nation. Organizacja starała się odciągnąć kulturę młodzieżową od przemocy i skierować ją w stronę kreatywności. Na jej czele stał do 2016 roku.
Bambaataa wydał swój pierwszy singiel w 1980 r. zatytułowany "Zulu Nation Throwdown". Utwór "Planet Rock" z 1982 r. wspiął się na szczyty list przebojów, osiągając 4. miejsce na amerykańskiej liście przebojów.