Nie żyje Robert Duvall. Aktor miał Oscara i cztery Złote Globy
Nie żyje Robert Duvall. O śmierci aktora poinformowała żona w mediach społecznościowych. Duvall grał m.in. w "Ojcu chrzestnym". Zdobył cztery Złote Globy i jednego Oscara.
Portal "TMZ", powołując się na wpis żony Luciany, poinformował o śmierci wybitnego aktora. Robert Duvall zmarł we własnym domu "otoczony miłością, wśród bliskich". Miał 95 lat.
Dla świata był aktorem nagrodzonym Oscarem, reżyserem i gawędziarzem. Dla mnie był po prostu wszystkim. Jego pasja do zawodu dorównywała jedynie głębokiej miłości do postaci, pysznych posiłków i bycia duszą towarzystwa. Poświęcał wszystko swoim postaciom - napisała Luciana.
Robert Duvall zasłynął rolą Toma Hagena w filmie "Ojciec chrzestny". Jako adoptowany syn Vito Corleone i prawnik rodziny mafijnej stworzył postać opanowaną, inteligentną i niezwykle lojalną.
Największe uznanie krytyków przyniosła mu rola w dramacie "Pod czułą kontrolą". Zagrał tam byłego piosenkarza country zmagającego się z alkoholizmem i próbującego odbudować swoje życie. Otrzymał Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.
W filmie "Czas apokalipsy" Robert Duvall wcielił się w postać podpułkownika Billa Kilgore’a – jedną z najbardziej wyrazistych i zapamiętanych ról drugoplanowych w historii kina wojennego. Kilgore to dowódca oddziału kawalerii powietrznej podczas wojny w Wietnamie. Był charyzmatyczny i pewny siebie.
Duvall był siedmiokrotnie nominowany do Oscara - za film "Sędzia", "Adwokat", "Apostoł", "Wielki Santini", "Czas apokalipsy", "Ojciec chrzestny".
Zdobył cztery Złote Globy za film lub miniserial: "Stalin", "Na południe od Brazos", "Pod czułą kontrolą", "Czas apokalipsy". Zdobył też trzy inne nominacje do tej nagrody.
Za rolę w "Szlaku bezprawia" otrzymał nagrodę Emmy dla najlepszego aktora pierwszoplanowego w miniserialu lub filmie telewizyjnym.