Gwiazda disco polo ugryziona przez żółwia. Pokazała ślady na pupie
Paula Karpowicz-Zimecka z zespołu disco polo Topky wypoczywa właśnie z mężem Grzegorzem na Zanzibarze. Wokalistka znana z takich piosenek jak "Szpile", "Dzban", "Bez wad" czy "Znów spina" postanowiła popływać razem z żółwiami, co nie skończyło się dla niej dobrze.
Paula pojechała na wycieczkę razem z miejscowym opiekunem znanym jako "Janek z Zanzibaru". Wyprawy nie będzie jednak miło wspominać. - I teraz pytanie, czyja to wina, Grzesia czy Janka, bo obaj kazali kucnąć. Już nie lubię żółwików - napisała Karpowicz-Zimecka na Instagramie, publikując filmik pod tytułem "Ugryzł mnie w d*pę!". Widać na nim, jak po kucnięciu wyskakuje przerażona z wody, trzymając się za pośladek.
Pod materiałem zaroiło się od komentarzy internautów. Jeden z nich dodała celebrytka Sylwia Bomba. - Wiedział, w co gryzie - napisała z humorem.
31-letnia gwiazda Topky pokazała także obrażenia, jakie powstały po ataku żółwia. Było widać czerwone ślady na pupie. Na szczęście rany od ugryzienia szybko się zagoją, jednak niesmak pozostanie.
Mamy nadzieję, że kolejna część wakacji byłej gwiazdy zespołu Top Girls na rajskiej wyspie przebiegnie bez podobnych nieprzyjemnych przygód.