Olejnik apeluje w sprawie dzieci w sieci. Odnosi się do zakazu w Australii
Australia zakazała mediów społecznościowych osobom poniżej 16 lat. Monika Olejnik wspiera ograniczenia i zwraca uwagę na skalę hejtu.
Najważniejsze informacje
- Australia od 10 grudnia 2025 r. zakazała mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat.
- Monika Olejnik, zaangażowana w akcję "Stop hejt, stop przemocy", popiera działania ograniczające dostęp dzieci do aplikacji.
- Dziennikarka wskazuje na wsparcie szkół i uczniów dla jej inicjatywy oraz ostrzega przed skutkami mowy nienawiści.
Australia jako pierwszy kraj wprowadziła od 10 grudnia 2025 r. zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16 lat. Decyzja odbiła się szerokim echem w światowych mediach i wywołała dyskusję o bezpieczeństwie młodych użytkowników. Do tematu odniosła się Monika Olejnik. Dziennikarka od miesięcy prowadzi akcję "Stop hejt, stop przemocy" i apeluje o odpowiedzialność w internecie.
Olejnik o hejcie w mediach społecznościowych i roli dorosłych. Popiera zakaz w Australii
Olejnik aktywnie wykorzystuje swoje profile, aby promować pozytywne treści i edukować o przemocy w sieci. W rozmowie z "Vivą!" podkreśliła, że wsparcie rośnie nie tylko wśród rodziców, ale też w szkołach. "Cieszę się, że szkoły przyłączają się do mojego apelu. Uczniowie również, i to jest wzruszające" - zaznaczyła. Dziennikarka wskazała, że dzieci szczególnie mocno chłoną wzorce z internetu, co zwiększa wagę odpowiedzialności dorosłych.
Nowe prawo w Australii zablokowało konta niepełnoletnich użytkowników, ustawiając wyraźną granicę wieku. Ten ruch stał się impulsem do rozmów o podobnych rozwiązaniach w innych krajach. Olejnik, pytana o dostęp dzieci do aplikacji, akcentuje potrzebę namysłu i ograniczeń. W jej ocenie to realna odpowiedź na narastający hejt, który uderza w najmłodszych użytkowników sieci.
Dziennikarka zwraca uwagę, że choć sama publikuje w mediach społecznościowych, należy do mniejszości wykorzystującej je do budowania pozytywnych postaw. Podkreśla, że to nie eliminuje problemu mowy nienawiści, ale pokazuje, jak duży wpływ na młodych mają treści widoczne na co dzień. W tym kontekście rośnie znaczenie inicjatyw, które uczą bezpiecznych zachowań online.
Jej akcja od kilku miesięcy zyskuje sympatyków w szkołach i wśród samych uczniów. W rozmowie z "Vivą!" Olejnik mówiła o emocjonalnym odbiorze apelu przez młodzież i nauczycieli. Dziennikarka podkreśla, że wsparcie instytucji edukacyjnych pomaga budować spójny przekaz wobec hejtu i przemocy w sieci. Taki front ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy dzieci spędzają w telefonach dużą część dnia.
W tle pozostaje pytanie o granice dostępu do aplikacji dla najmłodszych. Olejnik nie ukrywa, że potrzebne są jasne reguły i większa kontrola dorosłych. Wskazuje, że kultura i edukacja powinny równoważyć negatywne treści i przeciwdziałać normalizowaniu obraźliwych zachowań w sieci.