Polski youtuber pokazał jak wynosi lody z pizzerii. Internauci zniesmaczeni
Marceli Ogonowski, student Akademii Leona Koźmińskiego chwali się w sieci, jak udaje mu się korzystać z różnych promocji, chociaż nie do końca mu się należą. Ostatni jego "numer" bardzo nie spodobał się internautom.
Niedawno Ogonowski pokazał jak skorzystał z darmowego śniadania w jednej z restauracji z amerykańskim jedzeniem. Warunkiem było posiadania amerykańskiego samochodu i pokazanie kelnerom kluczyków. 23-latek pojechał do lokalu, mimo, że takiego auta nie posiadał. Umówił się na fikcyjne kupno amerykańskiego samochodu i poprosił właściciela o kluczyki. Zaoferował za to kawę, którą dostanie w restauracji.
Innym "numerem" Ogonowskiego było wniesienie różnych przysmaków do kina, które umieścił pod bluzą. To jednak nic z jego ostatnim "wyczynem".
Zatrudnia 10 tys. osób. Mówi, jak rozwiązać problem umów
Youtuber udał się do Pizza Hut, gdzie trwał festiwal pizzy. Wybrał lokal w podwarszawskich Markach, który miał także tzw. Fabrykę lodów. Po uiszczeniu 20 złotych, mógł brać lody z automatu bez limitu.
Marceli Ogonowski pokazał na Instagramie swój sposób na wyniesienie lodów, których nie skonsumował w restauracji. Przyszedł do Pizza Hut z turystyczną lodówką, do której po kryjomu zapakował 5 litrów lodów. Mógł nawet więcej, jednak lody w automacie się skończyły.
Pod filmikiem, który ma już prawie 600 tysięcy wyświetleń zaroiło się od negatywnych komentarzy.
"Dzban miesiąca", "Nie myślałeś żeby zmienić nick z ogmarceli na ogwieśniak", "Przerażające że młodzi ludzie chwalą się takimi akcjami w Internecie. I że inni uważają że to jest cool. Nie jest", "Zgłaszam na policję" - czytamy w niektórych wpisach.
Byli też tacy internauci, którzy myśleli, że jest to nieoznakowana współpraca reklamowa. Czekamy na komentarz Pizzy Hut w tej sprawie.