Pracuje w Niemczech na poczcie. Grał chłopca na wózku u schyłku PRL
Rafał Synówka, znany z roli Zenobiego Bi w serialu "Przyjaciele wesołego diabła", od dawna nie pojawia się na ekranach. Kilka lat temu w wywiadzie zdradził, że wyemigrował do Niemiec, gdzie pracuje na poczcie.
Grając młodego bohatera poruszającego się na wózku inwalidzkim, zdobył uznanie w serialu Jerzego Łukaszewicza, która zadebiutowała 30 stycznia 1989 roku. Po sukcesie tej serii, oraz filmu "Bliskie spotkania z wesołym diabłem", gdzie wystąpił obok Jacka Chmielnika, Synówka wycofał się z aktorstwa. Wcześniej zagrał w "Cieniach" i "Zero życia".
Aktor z sentymentem wspominał produkcję o strasznym Piszczałce. – Do "Przyjaciela wesołego diabła" zwerbowała mnie pani Danuta Spychalska. To była wspaniała przygoda – powiedział kiedyś "Faktowi". Rola przyniosła mu nagrodę Poznańskich Koziołków dla najlepszego młodego aktora w 1990 roku.
Mocna reakcja. "Cholerni Niemcy"
Kilka lat temu Synówka przeniósł się do Niemiec, gdzie mieszka w Spira nieopodal Stuttgartu i pracuje w Deutsche Post. Choć jego wyjazd nie miał związku z filmem, marzy o powrocie na ekran. – Chętnie zrealizowałbym "Przyjaciela Diabła" dla dorosłych. To jednak dalekie marzenia – przyznał wówczas.
Warto wspomnieć, że Rafał Synówka to nie jedyny były dziecięcy aktor PRL, który wyemigrował zagranicę. Agata Siecińska, czyli słynna Karioka ze "Stawiam na Tolka Banana" jest malarką i mieszka w Paryżu, a jej kolega z serialu, nieżyjący już Sergiusz Lach (Filipek) był fotografem i miał swój sklep w Sztokholmie.
Poza Polską mieszkają także: Grzegorz Roman, czyli pamiętny Marek Piegus, który wybrał życie na Wyspach Kanaryjskich oraz Tadeusz Horvath, aktor serialu "Janka", który mieszka w Stanach Zjednoczonych.