Przetakiewicz mówi, czym jest bieda umysłowa. "W ogóle sobie nie żałuję"

Joanna Przetakiewicz w podcaście "Rozmowy w dresie" oznajmiła, że prawdziwa "bieda umysłowa" nie jest kwestią finansów. W jej opinii oznacza brak poczucia własnej wartości, blokady emocjonalne i niemożność cieszenia się sukcesem. Milionerka zdradziła, na co nigdy nie żałuje sobie pieniędzy.

Joanna Przetakiewicz mówi, czym dla niej jest "bieda umysłowa"Joanna Przetakiewicz mówi, czym dla niej jest "bieda umysłowa"
Źródło zdjęć: © YouTube @aniakolasinskaszemraj
Kacper Kulpicki

Julia Wieniawa w programie "Kuby Wojewódzkiego" użyła sformułowania: "Bieda to stan umysłu". Joanna Przetakiewicz stanęła w obronie koleżanki i przyznała, że jej wypowiedź "brzmiała strasznie i okrutnie", ale na pewno była źle zinterpretowana i wyciągnięta z kontekstu. Dodała, że aktorka nie zrobiła tego, by kogoś upokorzyć.

Celebrytka postanowiła wyjaśnić, co według niej oznacza pojęcie "bieda umysłowa". W podcaście Anny Kolasińskiej-Szemraj zdefiniowała to jako stan, w którym "nie ma miłości, troski i bliskości".

Karolina Pisarek o marzeniach związanych z marką. Chciałaby ubierać Hailey Biber.

Powinniśmy unikać takich stwierdzeń totalnie, dlatego że one mogą komuś podciąć skrzydła i mogą kogoś bardzo urazić i  zranić. Tymczasem bieda w głowie to jest zupełnie co innego niż stan kasy. Znam kupę ludzi, którzy mają mnóstwo kasy i biedę w głowie — stwierdziła.

Joanna Przetakiewicz dała do zrozumienia, że niektórzy są biedni nie ze względu na stan konta, ale brak poczucia własnej wartości, problem z okazywaniem uczuć i nadmierną ostrożność w cieszeniu się z własnych sukcesów.

Była partnerka Jana Kulczyka (zmarłego w 2015 roku) lubi wydawać pieniądze, szczególnie w sytuacjach, gdy może zrobić komuś przyjemność. Nigdy nie liczy środków na to, by wyjść gdzieś z koleżankami i zaprosić je na wyjazd, np. do Londynu. Uważa, że "dawanie czegoś komuś jest cudowne".

Przetakiewicz o wydawaniu pieniędzy: "W ogóle sobie nie żałuję"

Nie oznacza to jednak, że nie stara się doceniać samej siebie. Wręcz przeciwnie. Lubi sprawiać sobie prezenty i nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia. Nie zawsze tak było, o czym świadczyła przytoczona przez nią anegdota.

Po prostu w ogóle sobie nie żałuję. [...] W dawnych czasach naprawdę nie mogłam pozwolić sobie na wiele rzeczy. [...] Miałam przyjaciółkę i miałyśmy taką tradycję, że dzwoniłam do niej i mówiłam tak: "Marta, kupiłam sobie tę bluzkę i teraz żałuję, wiesz, mam wyrzuty sumienia. Po co mi to było?" [...] Ona mówiła: "Tak, Asia, kiedy jak nie teraz?" [...] Wiem jedno, że po prostu jak już coś mamy, jak już po coś idziemy, to nie żałujmy i nie róbmy z tego dramy — podsumowała.
Wybrane dla Ciebie