Przewidział swoją śmierć? Tak mówił w jednym z ostatnich wywiadów
Yeison Jimenez, jeden z najpopularniejszych kolumbijskich muzyków młodego pokolenia, zginął w katastrofie lotniczej w środkowej Kolumbii — dokładnie takiej, jaką opisywał w jednym z ostatnich wywiadów. 34-letni artysta wyznał wówczas, że śnił o wypadku samolotu, którego sam nie przeżył.
Najważniejsze informacje
- 34-letni Yeison Jimenez zginął w wypadku awionetki w pobliżu miasta Paipa w departamencie Boyaca.
- W grudniu artysta opowiadał w TV Caracol o śnie, w którym widział katastrofę lotniczą i własną śmierć.
- W wypadku zginęło sześć osób; zespół leciał na koncert zaplanowany na sobotni wieczór.
Kolumbijskie media szeroko opisują śmierć Yeisona Jimeneza, popularnego piosenkarza i kompozytora. Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, artysta zginął w sobotę w katastrofie lotniczej w środkowej Kolumbii. Do tragedii doszło krótko po starcie awionetki lecącej z zespołem na koncert. Maszyna spadła na ziemię w okolicach miasta Paipa, w departamencie Boyaca, a następnie stanęła w płomieniach. Nikt nie przeżył. Władze departamentu potwierdziły, że wśród ofiar było dwóch pilotów i czterech członków załogi towarzyszących muzykowi.
Tragedia odbiła się w kolumbijskich mediach szerokim echem. Podobnie jak wywiad, którego Jimenez udzielił 20 grudnia. To właśnie wtedy opowiedział w programie telewizji Caracol o niepokojącym śnie dotyczącym lotu. Wspominał, że widział awarię samolotu i medialne doniesienia o wypadku, w którym był ofiarą.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 27.11
Śniło mi się, że lecieliśmy samolotem, w którym wystąpiła awaria (…). Zginęliśmy w wypadku, o którym następnie mówiono w mediach - mówił w programie "Se dice de mi".
Artysta dodał, że podobne sny miał już wcześniej, i za każdym razem widział siebie jako ofiarę.
Kim był Yeison Jimenez
Jimenez był rozpoznawalnym wykonawcą kolumbijskiej muzyki popularnej. Poza koncertami miał na koncie ponad 70 utworów i występy jako juror w telewizyjnych programach muzycznych. Karierę budował konsekwentnie, a jego występy przyciągały liczną publiczność w całym kraju.
W ostatnich tygodniach muzyk publikował również wpisy w mediach społecznościowych, w których podkreślał pokorę wobec losu. Kolumbijskie redakcje przywołują jego słowa, że „zawsze jest pokorny, wiedząc, że to, co otrzymał od Boga może mu zostać zabrane”. Te zdania, cytowane po śmierci artysty, zyskały szczególne znaczenie dla jego fanów.
Źródło: PAP