"Pyskata i bezczelna". Rutkowski nie chce Serowskiej w "Królowej przetrwania"
Maja Rutkowski i Dominika Serowska są uczestniczkami 3. sezonu "Królowej przetrwania". Żona Krzysztofa Rutkowskiego w rozmowie dla PrzeambitniPL wyjawiła, co myśli o partnerce Marcina Hakiela. Ma wobec niej niecny plan?
3. sezon "Królowej przetrwania" wzbudza emocje od 1. odcinka. Karolina Pajączkowska i Anna Sowińska się skonfrontowały, a Dominika Serowska zrezygnowała z wykonywania zadania fizycznego. Maja Rutkowski pojawiła się dopiero pod koniec.
Żona detektywa Krzysztofa Rutkowskiego po powrocie ze Sri Lanki zdradziła, że miała plan, kogo wyeliminować w pierwszej kolejności (zgodnie z zasadami programu, celebrytki mogą wzajemnie się nominować). Padło na Dominikę Serowską. Dlaczego?
Kiedy były przecieki i domyślałam się, że Dominika będzie w programie, to sobie myślałam: pyskata i bezczelna. Śmiałam się, żeby ona pierwsza, żeby wyleciała, jej się pozbędę. [...] Jest medialna, a takie programy potrzebują takich osób. Stwierdziłam, że z tego grona Dominika będzie moim zagrożeniem - komentowała w rozmowie z PrzeambitniPL.
O tym, czy podtrzyma tę strategię, widzowie dowiedzą się dopiero w kolejnych odcinkach. "Królowa przetrwania" jest emitowana co środę o 21:30 na antenie TVN. Maja Rutkowski podkreśliła, że w przeciwieństwie do niektórych celebrytów (nie podała nazwisk), ma fach w ręku.
Ludzie niestety teraz się sprzedają za wyświetlenia i za pieniądze. Ja robię to, co najlepiej potrafię. Jestem detektywem i pomagam ludziom. Jestem też psychologiem z wykształcenia, więc nie muszę się sprzedawać, jestem autentyczna. [...] To są fakty — podsumowała.
"Królowa przetrwania". Mała Ania o Serowskiej: 'Doszły nie słuchy"
Swoją opinią o Dominice Serowskiej podzieliła się również Anna Sowińska. Była uczestniczka "Warsaw Shore. Ekipa z Warszawy" (nazywano ją Małą Anią) nie ukrywała, że nie zapałała sympatią do partnerki Marcina Hakiela. Usłyszała, co w "Królowej przetrwania" rzekomo mówiła o niej za plecami.
Przyszła do programu pokazać się trochę z innej strony. Później dochodziły do mnie dziwne słuchy, że mówi, jak dziewczyny mogą ze mną rozmawiać, czy one wiedzą, jaką ja mam reputację. K****, serio? Trochę zdziwiłam się po programie, bo myślałam, że mamy ze sobą luz. Okazuje się, że nie. Zobaczymy, jak się rozwinie ta sytuacja — mówiła w "Fakcie".