Rezydencja w której zmarł Gene Hackman jest na sprzedaż. Cena powala
Mija niemal rok od śmierci Gene’a Hackmana i jego żony Betsy Arakawy. Rezydencja aktora Hollywood w Santa Fe jest już dostępna na rynku. To wyjątkowa oferta dla najzamożniejszych nabywców.
Najważniejsze informacje
- Rezydencja Gene'a Hackmana jest dostępna za 6,3 mln dolarów.
- Historia domu może odstraszać, ale cena oddaje jego realną wartość.
- Nieruchomość jest ulokowana w cichej okolicy Santa Fe.
Dom pełen historii
Rezydencja Gene'a Hackmana, położona w malowniczym Santa Fe (USA), trafiła na rynek nieruchomości. Decyzja o sprzedaży zapadła niemal rok po śmierci aktora i jego żony Betsy Arakawy. Agenci nieruchomości zaznaczają, że historia tego domu może być dla niektórych potencjalnych nabywców problematyczna, lecz jego cena odzwierciedla wyłącznie rzeczywistą wartość rynkową i walory architektoniczne.
Rezydencja wyceniona na 6,3 mln dolarów (prawie 22,7 mln zł), nie uwzględnia dodatkowej "premii celebryckiej", jaką często dolicza się do nieruchomości kojarzonych z gwiazdami. Tara S. Earley, jedna z agentek odpowiedzialnych za sprzedaż, podkreśla, że nieruchomość została profesjonalnie przygotowana do sprzedaży. Wszystkie osobiste rzeczy pary już usunięto, nadając posiadłości neutralny charakter.
Ola Adamska kupiła DOMEK NA KÓŁKACH! Planuje w nim zamieszkać?
Luksusowa posiadłość w cichej okolicy
Nieruchomość w Santa Fe oferuje nie tylko luksus, ale również ciszę i spokój. Na jej terenie znajdują się: główny budynek z trzema sypialniami, warsztat, domek gościnny, pole golfowe oraz basen z jacuzzi. Według agentów, dom wymaga pewnych prac konserwacyjnych, a koszty te pokryją środki z masy spadkowej Hackmana.
Gene Hackman i Betsy Arakawa prowadzili skromne życie z dala od mediów, co szczególnie ceniła lokalna społeczność w Santa Fe. Aktor, będąc na emeryturze, skupił się na sztuce i utrzymywaniu dobrych relacji z sąsiadami. Ich miłość do tego miejsca była odwzajemniona przez społeczność, co czyniło ich mieszkańcami szanowanymi, a nie celebrytami w Santa Fe.
Hackman był niezwykle zaangażowany w proces modernizacji rezydencji, czyniąc ją miejscem komfortowym, ale i unikalnym. Współpracował z lokalnymi architektami, by zachować oryginalny charakter budynku. "To jak bycie aktorem. Interpretuję to, co już istnieje" – mówił Hackman o swoim podejściu do renowacji.
Nieruchomość nie tylko stanowi cenny kawałek historii, ale także oferuje szereg nowoczesnych udogodnień, w tym okna sięgające od podłogi do sufitu, co pozwala w pełnym stopniu cieszyć się pięknem otaczającej przyrody.