Rodzina Tommy' ego Lee Jonesa przemówiła po śmierci Victorii. Jest oświadczenie
Victoria Jones zmarła w Nowy Rok w wieku zaledwie 34 lat. Została znaleziona martwa na 14. piętrze luksusowego hotelu Fairmont w San Francisco. Według jednego ze świadków, córka legendarnego aktora mogła zażywać w noc sylwestrową narkotyki. Rodzina zmarłej długo nie chciała komentować sprawy.
Córka Tommy' ego Lee Jonesa to była dziecięca aktorka, która występowała u boku ojca. Zagrała m.in. w "Facetach w czerni II" i "Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady" (wyreżyserowany przez aktora). W ostatnim czasie miała poważny problem z prawem. W 2025 roku została zatrzymana przez policję za jadę pod wpływem środków odurzających oraz przemoc domową. W styczniu miała odbyć się rozprawa ugodowa ws. znęcania się przez nią nad starszymi osobami.
Na razie nie są znane oficjalne przyczyny śmierci Victorii Jones. Wiadomo, że służby medyczne przyjechały w nocy do hotelu, po tym jak jeden z gości znalazł nieprzytomną 34-latkę na korytarzu. Pogotowie zostało wstępnie skierowane do osoby, która mogła przedawkować narkotyki. Na miejscu stwierdzono zgon kobiety, a przyczynę zgonu ma zbadać lekarz sądowy.
"Kultura WPełni". Daniel Olbrychski o spotkaniu z Angeliną Jolie
Rodzina zmarłej przez dobę od wypłynięcia informacji o śmierci Victorii nie komentowała sprawy. Ostatecznie bliscy Tommy' ego Lee Jonesa wydali oświadczenie.
Doceniamy wszystkie miłe słowa, myśli i modlitwy. Prosimy o poszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie. Dziękuję - czytamy w komunikacie wysłanym amerykańskim mediom przez rodzinę Victorii Jones.
Przypomnijmy, że 34-latka była córką aktora i jego drugiej żony, Kimberlei Cloughley (1981-1996). Para doczekała się jeszcze syna Austina (ur. 1982).