72-letni Rudi Schubert po sukcesie programu "Śpiewające fortepiany" zniknął z show-biznesu. Artysta odnalazł spokój i ciszę daleko poza Warszawą. W "Fakcie" zasugerował, że musi dorabiać do emerytury, bo świadczenie jest niskie. O jakiej kwocie mowa? Zobacz wideo.
Rudi Schubert wyprowadził się z Warszawy i osiadł na Kaszubach. Założył gospodarstwo agroturystyczne i prowadzi je z żoną. Tam odnajduje spokój i ciszę. Tego brakowało mu, gdy był gwiazdą "Śpiewających fortepianów".
Wielkomiejskie życie ze swoim pośpiechem, nerwowością, ciągłą gonitwą zawsze mnie bardzo stresowało. Zdarzało się, że podczas realizacji "Śpiewających fortepianów" przez kilka dni nie widziałem dziennego światła, bo nagrywaliśmy od wczesnego rana do późnej nocy - wspominał na łamach "Na Żywo".
Rudi Schubert martwi się jedynie o wysokość swojej emerytury. Stwierdził, że w jego przypadku - podobnie jak u innych artystów - kwota nie jest satysfakcjonująca. Ile co miesiąc wpływa na jego konto? Zobacz wideo.
Pierwsze doświadczenia zdobyłem jako redaktor portali grupy mediowej Iberion. Z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska jestem związany od 2024 roku. Specjalizuję się w tematach rozrywkowych i show-biznesowych. Pochodzę z Podkarpacia, więc mogę z odpowiedniego dystansu obserwować to, co dzieje się w świecie gwiazd. Opowiadam o nich życzliwie, jednak nie daję zwieść się pozorom. W wolnym czasie czytam książki biograficzne i oglądam mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej. Masz ciekawy temat? Skontaktuj się ze mną.