"Są idiotami, naprawdę". Korwin-Piotrowska ostro o celebrytach w Dubaju
Karolina Korwin-Piotrowska bez subtelności oceniła zachowanie polskich celebrytów przebywających w zagrożonym atakami rakietowymi Dubaju. "Ja myślałam, że oni trollują. Ale są idiotami naprawdę" — komentowała.
Po ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran władze tego kraju przeprowadziły działania odwetowe. W ich wyniku doszło do eksplozji w różnych krajach Bliskiego Wschodu, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
W Dubaju odnotowano je na lotnisku, na wyspie Palm Jumeirah oraz przy Burj Al Arab. W tym mieście przebywa wielu polskich celebrytów. To m.in. Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś, Andziaks i Luka, Marcelina Zawadzka oraz Robert Klatt z zespołu Classic. Część mieszka tam na stałe, inni próbują wrócić do Polski. Karolina Korwin-Piotrowska uważa, że sami są sobie winni.
Kiedy słuchasz polskich influencerów, którzy utknęli w Dubaju i którzy tłumaczą, że pojechali tam, bo nie wiedzieli o zagrożeniu, bo takie informacje nie wyświetliły się im na TikToku — drwiła na Instagramie.
Dziennikarka dała do zrozumienia, że influencerzy nie powinni traktować tej platformy jako wiarygodnego źródło informacji, bo ma ona charakter rozrywkowy. Nie wymieniła nazwisk, jednak nie pozostawiła wątpliwości, że o niektórych celebrytach nie ma najlepszego zdania.
Kiedy do ludzi, którzy mają kisiel zamiast mózgu, dociera, że jednak media społecznościowe nie są najlepszym źródłem informacji, nie marketingowego pi******lo. Serio, ja myślałam, że oni trollują. Ale są idiotami naprawdę… — podsumowała.
Zapewnienia celebrytów "wyglądają niemalże identycznie"?
Karolina Korwin-Piotrowska udostępniła komentarz prawnika Krzysztofa Krupy, który zwrócił uwagę na zastanawiającą tendencję wśród celebrytów mieszkających lub planujących przeprowadzkę do Dubaju. W ciągu ostatniej doby wielu z nich zapewniało, że czuje się bezpiecznie, a miasto ma nowoczesny system ochrony.
Panie, które wczoraj opowiadały głównie o tym, co przyszło w paczce, dziś wykładają o specyfice obrony przeciwrakietowej ZEA. [...] Nie chcę wrzucać tutaj wszystkich takich wypowiedzi, ale wyglądają one niemalże identycznie, trochę jakby pochodziły z jednego źródła, któremu dodatkowo ewidentnie zależy, aby stworzyć wrażenie, że w ZEA jest totalnie bezpiecznie — analizował na profilu po.prawnie na Instagramie.