Tego nie rób gościom w Wigilię. Lady Irena od savoir-vivre poucza
Zmuszanie gości do jedzenia to temat przedświątecznego poradnika Ireny Kamińskiej-Radomskiej. Ekspertka od savoir-vivre przekonywała, dlaczego gospodarze i gospodynie nie powinni tego robić. "Dajmy ludziom żyć" - zaapelowała.
Irena Kamińska-Radomska w "Projekcie lady" pouczała podopieczne, jak elegancko zachowywać się przy stole. Jedna z nich, Maluba (zwyciężczyni 3. edycji), praktykuje jej rady nawet w McDonald's, gdy zamawia kanapkę Drwala.
Również internauci biorą sobie do serca wskazówki ekspertki. Tym razem zaapelowała, by nie zmuszać gości do jedzenia wigilijnych potraw. Gospodynie nie powinny na siłę nakładać na ich talerze "połowy salaterki sałatki" lub "góry pierogów". Nie powinno się też dopytywać, czy jedzenie smakuje.
Przy kolejnym talerzu goście bronią swoich talerzy, ale wtedy gospodyni się obraża. Dajmy ludziom żyć. Nie zmuszajmy do jedzenia. Najważniejsze są życzliwe rozmowy i piękny nastrój. Mimo że gospodarze się starają, jedzenie jest tylko przy okazji. Podziękujmy im za to — tłumaczyła na Instagramie.
Lady Irena za niegrzeczne uznała nie tylko namolność, ale również zaglądanie towarzyszom do talerzy. Zadaniem gospodarzy powinno być, by ich goście czuli się wygodnie, miło i swobodnie. Internauci przyznali, że nie zawsze tak jest.
"To namawianie to był koszmar dzieciństwa. Do tego było jeszcze: nie odejdziesz od stołu, dopóki nie zjesz", "Jak zawsze pięknie i z klasą wyjaśnione", "Słusznie", "Najgorsze słyszę, jak nie nakładam sobie potraw, których nie lubię", "Teraz będę bardziej asertywna", "I jeszcze te pytania, jak nie chce się nic jeść, czy się odchudzam" - czytamy w sekcji komentarzy.
Prezenty przed czy po Wigilii? W Polsce inaczej niż w USA
Kamińska-Radomska zwróciła uwagę, że niektóre świąteczne zwyczaje różnią się w zależności od kraju. W Polsce przyjęło się, że prezenty gwiazdkowe wręcza się dzieciom po kolacji wigilijnej, dzięki czemu łatwiej namówić je na spróbowanie "karpika lub zupy rybnej". W USA jest inaczej.
W Ameryce jest jeszcze bardziej praktycznie. Tam rozdaje się prezenty nazajutrz. I wtedy można liczyć, że dzieci pójdą w Wigilię grzecznie spać — opowiadała.