Teresa Lipowska ma dość roli w "M jak miłość". Podała konkretny powód

Teresa Lipowska traci cierpliwość do swojej roli Barbary Mostowiak w "M jak miłość". Aktorka otwarcie przyznała, że jej wątek stał się monotonny i zszedł na drugi plan. Czy to oznacza, że wkrótce pożegna się z kultową posadą?

Teresa LipowskaTeresa Lipowska
Źródło zdjęć: © AKPA | Gałązka
Karol Osiński

Teresa Lipowska rozczarowana rolą Barbary Mostowiak w "M jak miłość"

Teresa Lipowska przez ostatnie dwie dekady wzmacnia swoją popularność jako Barbara Mostowiak w "M jak miłość". Aktorka występuje w produkcji Telewizji Polskiej od samego początku i przez lata uchodziła za jedną z jej najbarwniejszych postaci. W ostatnim czasie taki stan rzeczy uległ zmianie, ponieważ jej rola zeszła nieco na drugi plan.

W jednym z wywiadów 87-latka przyznała, że jej wątek całkowicie stracił wcześniejszy blask. Kojarzona jako uśmiechnięta i radosna mama, babcia, a nawet prababcia Barbara Mostowiak stała się marginalizowana, co nie odpowiada aktorce. Jej zdaniem to już nie jest to samo, co kiedyś.

Mój wątek stał się nudny. [...] Po tylu latach ciężko uatrakcyjnić rolę starszej pani, która już tylko 'jest' - cytuje słowa Teresy Lipowskiej serwis Pomponik.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Karolina Korwin-Piotrowska o powrocie "Magla towarzyskiego", bezmyślności celebrytów i nowej książce [CAŁY WYWIAD]

Choć jej wypowiedź wywołała mnóstwo znaków zapytania oraz spekulacji na temat przyszłości Barbary Mostowiak w "M jak miłość", nie oznacza to, że Teresa Lipowska planuje wycofanie z serialu. Jej postać w dalszym ciągu istnieje w planach scenarzystów. Niedawno aktorka obchodziła 87. urodziny, co zostało uczczone przez producentów wspomnianego serialu poprzez publikację wpisu w mediach społecznościowych.

Nasza serialowa mama, babcia, najlepsza przyjaciółka, najżyczliwsza sąsiadka - pisali.

Podobnie uczynili inni serialowi aktorzy, jak choćby Katarzyna Kołeczek.

Poza "M jak miłość" Teresa Lipowska znana jest z takich produkcji, jak m.in. "Noce i Dnie", "Blisko, coraz bliżej", czy "Matki, żony i kochanki".

Wybrane dla Ciebie