Teresa Lipowska rzadko mówi o wnuku. Takie miała życzenia na Dzień Babci
Teresa Lipowska opowiedziała o codziennym kontakcie z wnukiem i drobnych gestach, które mają dla niej wielką wartość. Aktorka podkreśliła też, czego naprawdę życzy sobie na Dzień Babci.
Najważniejsze informacje
- Teresa Lipowska mówi o więzi z 22-letnim wnukiem i pamiątkach z podróży.
- Aktorka akcentuje znaczenie zdrowia jako najważniejszego życzenia.
- Wspomina tradycje prezentów "od serca" i apeluje o uważność wobec seniorów.
Teresa Lipowska od ćwierć wieku gra Barbarę Mostowiak w "M jak miłość", a widzowie znają ją jako babcię Basię z Grabiny. W rozmowie z Plejadą opowiedziała o roli babci poza planem filmowym. Podkreśla, że ma dwoje wnucząt i że najcenniejsze są dla niej gesty pamięci. To rozmowa o bliskości między pokoleniami, bez wielkich słów, ale z konkretnymi przykładami z życia.
Teresa Lipowska zabrała głos nt. swojego wnuka
Aktorka bez wahania wskazuje, co liczy się dla niej najbardziej. "Zdrowia, zdrowia, zdrowia, zdrowia" – mówi o życzeniach zarówno dla Barbary Mostowiak, jak i dla siebie. Akcentuje, że w jej wieku właśnie zdrowie daje siłę do wszystkiego, i zawodowo, i rodzinnie. Ten nacisk na podstawy brzmi jak przypomnienie, by w święto babć nie gonić za efektownymi prezentami, tylko zauważyć realne potrzeby.
Lipowska wraca pamięcią do czasów, gdy prezenty robiło się własnoręcznie. Dziś jej wnuki również pamiętają o detalach. Gdy starszy wnuk rusza w podróż, babcia ma jedną prośbę: "Przywieź mi kamyczek z morza" albo "Przywieź mi ładną muszelkę". Zdarzyło się tak, gdy wybrał się do Portugalii. Obok kremu czy batonika na jej szafce ląduje muszelka albo kamień – pamiątka ważniejsza niż cena, bo jest dowodem pamięci.
Najmocniej wybrzmiewa opis codziennego kontaktu. Aktorka mówi o 22-letnim wnuku, który siada na kanapie i potrafi rozmawiać z babcią przez długie chwile, także o sprawach technicznych. "Gdy mówi o technicznych rzeczach, o których nie mam pojęcia, kiwam głową, ale słucham" – podkreśla. Przywołuje też słowa księdza Jana Twardowskiego: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". To apel o uważność i czas poświęcony bliskim, póki są obok.
Z rozmowy przebija konsekwentna myśl: warto uszanować babcie i dziadków, nawet jeśli czasem prawią morały. Lipowska przypomina o prostych gestach – laurkach, rozmowie, wspólnej chwili przy kawie – które budują więź silniejszą niż najbardziej wyszukany prezent. Wspomina też, że w jej domu pamięć o babci nie ogranicza się do jednego dnia w kalendarzu.
Na koniec aktorka proponuje, by w święta seniorów skupić się na wzajemnym zrozumieniu. "Zrozumieć wnuki i żeby one nas rozumiały — choć w ten jeden dzień w roku — to też fajne życzenie" – mówi. W połączeniu z postulatem o zdrowie tworzy to prosty, ale kompletny plan: obecność, rozmowa i troska o podstawy. Jak podkreśla w rozmowie z Plejadą, właśnie takie drobiazgi składają się na najtrwalszą relację.