Izabella Krzan jako gospodyni "Azja Express" miała okazję odwiedzić kilka egzotycznych krajów, ale na wycieczki wybiera się także prywatnie. Na wakacje, zgodnie z wieloletnią tradycją, zabrała mamę. Obrały daleki kierunek, a wyjazd pochłonął rekordową ilość pieniędzy. Ile wydała gwiazda TVN?
Dokładnie ci nie powiem ile. Nie było to ani 100, ani 50 tys., poniżej na pewno tych 50 tys. zł. Było to bardzo dużo. Ja wiem, że to jest przeogromna kwota, ale wyjeżdżam z moją mamą tak raz na dwa lata i zazwyczaj szukam najdalszych kierunków świata. Byłyśmy w Tajlandii razem niedawno. Byłyśmy na Dominikanie. Marzyły jej się Seszele, więc może to będą Seszele kolejny raz. Mamuśkę trzeba rozpieszczać i na nią nie będę żałować. Ja się tego nie wstydzę, że tak puszczam kasę na moją Bożenę - oznajmiła w Plotku.
Izabella Krzan dodała, że na rodzicielkę może "wydać wszystkie pieniądze". Stara się, by zobaczyła miejsca, których wcześniej nie widziała. Dużą uwagę poświęca również standardowi wypoczynku.
Wiem, że ona mi powie: "Ja to mogę mieć jakiś miły hotelik, trzy gwiazdki mi wystarczy, byleby ładny widoczek". Ale ja chcę, żeby moja mama doświadczyła czegoś, na co nigdy kiedyś nie było jej stać, na co sobie nie mogła pozwolić, bo były dzieci, bo były ważniejsze rzeczy i nie było pieniędzy - stwierdziła 31-latka.
Krzan o napiwkach. Zostawia je w restauracjach?
Podczas wakacji, ale również na co dzień w Polsce, stara się zostawiać napiwki w restauracjach. To jej sposób, by podziękować za serwis, miłą obsługę i jakość serwowanego jedzenia lub napojów.
W zależności od tego, czy płacę kartą, czy płacę gotówką. Jeśli mam gotówkę, to zostawiam gotówkę. Teraz są takie możliwości, że albo dają ci kod QR, żeby tam przelać blikiem, albo płacić przelewem. Więc zawsze napiwek daję i jest to zazwyczaj między 15 a 20 proc - podsumowała w Plotku Izabella Krzan.