- Tyle kosztowała mnie nadgorliwość- zaczął swój filmik na Instagramie Adam Fidusiewicz. Aktor jechał pociągiem na plan zdjęciowy do serialu z Walii.
Produkcja załatwiła Fidusiewiczowi bilet na pociąg do Cardiff z Londynu. Podróż miała się zacząć o 11:16 i trwać 2 godziny. W obawie przed spóźnieniem gwiazdor "Na Wspólnej" postanowił pojechać wcześniejszym pociągiem. Był przekonany, że bilet obowiązuje na wszystkie pociągi na tej trasie.
Na moim bilecie napisane jest, że działa na każdej trasie, więc sobie myślę, no to na wcześniejszej pewnie tym bardziej - mówił Fidusiewicz.
Gdy przyszedł konduktor, okazało się, że aktor musi zapłacić karę za brak ważnego biletu. Poradził mu dopłacenie różnicy ceny, czyli 130 funtów (656 złotych). Fidusiewicz wpadł wtedy na pomysł, że wysiądzie wcześniej i poczeka na właściwy pociąg.
Konduktor był jednak nieugięty i wlepił karę. Ostatecznie skończyło się na 35 funtach dopłaty, czyli 176 złotych.
Adam Fidusiewicz póki co nie zdradził szczegółów serialu na planie którego obecnie pracuje.