Magda Gessler Waldemara Kozerawskiego nazywa "miłością swojego życia". Restauratorka opisała ich ceremonię zaślubin z 2004 r. Uroczystość odbyła się w miejscu, które przygotowała z myślą o weselu.
Ceremonia w Krakowie i 180 gości
Magda Gessler miała do tej pory dwóch mężów, nieżyjących już Volkharta Müllera (1942–1987), korespondenta tygodnika "Der Spiegel" w Madrycie oraz Piotra Gesslera (1958–2021), syna znanego restauratora Zbigniewa Gesslera. Z Kozerawskim formalnie nie są małżeństwem.
Wydaje mi się, że to był ekumeniczny ślub w restauracji "Wesele", którą stworzyłam w Krakowie pod Teatrem Starym, chyba specjalnie po to, żeby mieć najpiękniejsze wesele. Było 180 osób, w tym prawie było 40 górali, którzy śpiewali nam na schodach - wyznała Telemagazynowi.
Związek na odległość i możliwa przeprowadzka do Polski
Gessler opowiadała też o relacji na odległość. Kozerawski, lekarz mieszkający na co dzień w Toronto, ma w najbliższych dniach przylecieć do Polski, bo będzie uczestniczył w ślubie swojego syna.
Przyjeżdża jutro, pojutrze. Nie mogę się tego doczekać, bo po 23 latach nie da się ukryć, że jest to miłość mojego życia. (...) Każdy z nas ma pasję. On jest pasjonatem, lekarzem, a ja jestem zakochana w mojej pasji. Każdy nie chce opuścić swojego miejsca, bo tam ma swoje królestwo. Zobaczymy, gdzie wylądujemy razem. Chcę go przyciągnąć do Polski. Jego syn teraz bierze ślub 4 września w Polsce i zobaczymy - dodała Magda Gessler.
W rozmowie pojawił się także wątek tego, czy Kozerawski mógłby częściej bywać w Polsce albo przenieść się tu na stałe. Gessler zasugerowała, że wpływ na jego decyzje może mieć nastawienie córki.
Zobaczymy, czy częściej, czy bardziej Polska mu się spodoba, bo już jego córka twierdzi, że Warszawa jest najbardziej hot miejscem w Europie. (...) Nie wiem, czy ja tak do końca to wytrzymam. On jest koziorożec. Ja jestem rak, czyli wariat. Lubię ciepło, wolność, a on lubi wszystko pod linijkę, no ale może to dlatego jesteśmy razem - wyznała Gessler.