Umorzyli śledztwo ws. Kononowicza. Sprawą zajęła się Prokuratura Krajowa
Po działaniach podjętych przez RadioZET.pl, prokuratura ponownie przeanalizuje decyzję o zamknięciu śledztwa dotyczącego znęcania się nad nieżyjącym już Krzysztofem Kononowiczem. Wcześniejsza decyzja prokuratury z Białegostoku wywołała silne oburzenie ludzi walczących o sprawiedliwość dla pokrzywdzonego gwiazdora internetu.
Śledztwo związane z psychiczną przemocą wobec Krzysztofa Kononowicza zostało umorzone 29 grudnia ubiegłego roku przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Południe, ponieważ nie wykryto w nim przestępstwa, mimo że w internecie wciąż dostępne były filmy przedstawiające jego poniżenie.
Prokurator Elżbieta Bułat z Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe stwierdziła, że decyzja o umorzeniu jest prawomocna i z ich strony postępowanie zostało zakończone. Odmówiła także dostępu do dokumentów. Sprawę skierowano do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej.
Pogrzeb Krzysztofa Kononowicza. Tłumy na cmentarzu
Aktualnie nadzór nad sprawą przejął Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej. Prokurator bada akta i ocenia przebieg postępowania oraz prawidłowość merytorycznej decyzji - mówi rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prokurator Anna Adamiak, w rozmowie z RadioZET.pl.
Łukasz Wójcik, twórca na YouTube i mieszkaniec Białegostoku, który składał zawiadomienie, nazywa umorzenie "hańbą". Mimo złożenia zawiadomienia nie mógł odwołać się od decyzji, bo nie był stroną w sprawie. W podcaście Radia ZET "Podejrzani Politycy" mówił, że dowody przestępstw nadal są dostępne w sieci, a twórcy zarabiają na ich prezentacji. Podkreśla, że w szczycie mogły to być kwoty sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.
Prokuratura od kwietnia nie zabezpieczyła dysków z nagraniami, nie wezwała kluczowych świadków. Odwleka to, bo media o tym wspominały. Jestem gotów poświęcić czas, by pokazać nieprawidłowości i niewystarczające dowody" - pisze na portalu X Łukasz Wójcik.
Kierownikiem kanału i osobą odpowiedzialną za projekt był Sławomir N., który, jak twierdzi Wójcik, już podczas prowadzenia śledztwa mówił o jego zakończeniu. Współpracowali z nim m.in. Jarek "Aron" i białostocki aktywista Rafał Kosno. Po roku 2019 te osoby miały niemal pełną kontrolę nad filmowaniem Krzysztofa Kononowicza.
Deklaracje wsparcia wyrażała niedawno wiceminister w Kancelarii Premiera Katarzyna Kotula, która zapowiadała interwencję w Ministerstwie Sprawiedliwości. Resort nie odpowiedział jeszcze na pytania dotyczące możliwych zmian legislacyjnych w sprawach dotyczących przemocy w internecie.
Przypomnijmy, że Krzysztof Kononowicz zmarł 5 marca 2025 roku w wieku 62 lat w hospicjum w Białymstoku i został pochowany na cmentarzu parafialnym przy ul. św. Andrzeja Boboli w Białymstoku. Niemal dwa lata wcześniej (19 czerwca 2023 roku) zmarł jego internetowy kompan - Wojciech "Major" Suchodolski. 48-latek został pochowany na Cmentarzu Farnym w Białymstoku.