Krzysztof Prusik z "The Voice Senior" mieszka w bloku na parterze. Przy balkonie ma kraty, jednak przed wyjazdem ich nie zamknął. Nie było go zaledwie 2 dni, ale złodzieje działali szybko.
To był krótki wyjazd. Ale to była moja wina, bo zlekceważyłem fakt, że złodzieje mogą wejść. Okazało się, że wystarczył zwykły śrubokręt płaski, żeby podważyć klamkę balkonową - opowiadał w "Pytaniu na śniadanie".
Wokalista dodał, że świadomie zostawił uchyloną kratę przy drzwiach balkonowych. Liczył na to, że ewentualni złodzieje pomyślą, że to oznaka, że ktoś jest w mieszkaniu. Konsekwencje były inne.
Najgorszą stratą było to, że zostaliśmy okradzeni z poczucia bezpieczeństwa - mówił.
Krzysztof Prusik z "The Voice Senior" możliwość włamania podejrzewał już podczas otwierania drzwi do mieszkania. Poczuł niespodziewany przeciąg - wtedy od razu pomyślał, że coś jest nie tak.
Nieświadomi niczego, podczas otwierania drzwi poczuliśmy przeciąg. I to był sygnał, że coś się stało - relacjonował.
Łupem złodziei padły różne cenne przedmioty. Szukali ich wszędzie, dlatego w pokojach był spory bałagan. Rzeczy osobiste i ubrania były wszędzie porozrzucane. Artysta w "Pytaniu na śniadanie" ubolewał, że policja nie była w stanie zabezpieczyć śladów, ponieważ włamywacze działali ostrożnie.
Kiedyś spaliśmy przy otwartych drzwiach balkonowych, teraz już nie - skwitował.
Krzysztof Prusik z "The Voice Senior" często wyjeżdża z domu
Krzysztof Prusik ogólnopolską rozpoznawalność zdobył w 2022 r. Jest absolwentem szkoły muzycznej i przez lata związany był z Operetką Warszawską oraz Teatrem Wielkim.
Koncertował także za granicą, m.in. w Japonii, Chinach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Po wygranej w" The Voice Senior" kontynuuje działalność koncertową i nagrywa własne utwory. Nie ma wątpliwości, że teraz przed każdym wyjazdem będzie pamiętał, by w mieszkaniu pozamykać wszystkie drzwi i domknąć kraty.