Wpadka w TVN24. Kolenda-Zaleska weszła w kadr
W środowym wydaniu "Faktów po Faktach" w TVN24 doszło do nieplanowanej sytuacji na wizji. Gdy Justyna Kosela przechodziła do kolejnej informacji, w kadr wszedł profil Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Prowadząca skomentowała zdarzenie na żywo.
Podczas środowej rozmowy w "Faktach po Faktach" TVN24 gościnią była Katarzyna Kolenda-Zaleska. Dziennikarka komentowała wizytę Karola Nawrockiego na Węgrzech oraz jego reakcję na pytanie reportera TVN dotyczące stosunku do Władimira Putina. Podkreślała przy tym, że rolą mediów jest zadawanie trudnych pytań i że dziennikarze nie powinni z tego rezygnować.
Katarzyna Kolenda-Zaleska weszła w kadr podczas "Faktów po Faktach"
Po zakończeniu rozmowy kamera wróciła do prowadzącej. Gdy Justyna Kosela zaczęła czytać kolejną wiadomość, w ujęciu nagle pojawiła się z profilu twarz Kolendy-Zaleskiej, która najwyraźniej opuszczała stanowisko. Większość ekranu zajęła wtedy sylwetka komentatorki, co na moment przysłoniło prowadzącą.
Kosela zareagowała natychmiast i z uśmiechem skwitowała sytuację. Prowadząca podkreśliła, że to urok emisji na żywo. "A to jest telewizja na żywo i Katarzyna Kolenda-Zaleska opuszczająca studio" - przekazała. Dzięki temu niezaplanowane wejście w kadr nie przerwało programu i nie wywołało dłuższego zamieszania.
Zdarzenie nie miało poważnych konsekwencji dla przebiegu audycji, ale mogło zaskoczyć widzów, ponieważ dotyczyło doświadczonej dziennikarki TVN24, która na co dzień sama prowadzi rozmowy i doskonale zna zasady pracy w studiu. Tym razem jednak, w warunkach emisji na żywo, doszło do krótkiego nieporozumienia w poruszaniu się po planie.
Redakcja nie informowała o dodatkowych utrudnieniach technicznych. Program kontynuowano zgodnie z planem po błyskawicznym komentarzu prowadzącej.