Wziął pod lupę koncert Julii Kamińskiej. "Jakie to smutne i przykre"
Damian Zawrotniak, dziennikarz i recenzent książek znany jako Pan Dociekliwy, zobaczył koncert Julii Kamińskiej i mocno go skrytykował. Poszło o obrazę uczuć religijnych. W komentarzach internauci zgodzili się z oceną dziennikarza.
Julia Kamińska, piosenkarka i aktorka znana z serialu "BrzydUla" wystąpiła 7 marca w warszawskim klubie Niebo, gdzie zaprezentowała utwory ze swojej debiutanckiej płyty "Sublimacje", w którym główną rolę gra bunt.
Utwory, które zostaną zaprezentowane podczas koncertu nie powstały po to, by się ich przyjemnie słuchało. Każda z nich to zamknięta historia, krótka opowieść o danym zjawisku: o współuzależnieniu, o gaslightingu, buncie, tęsknocie, lęku, samotności, pragnieniu bliskości, o niespełnionym pragnieniu posiadania rodziny… Julia kieruje swoją twórczość do osób po przejściach i pokazuje, że mierzenie się z trudnościami jest zagadnieniem uniwersalnym, dotyczącym nas wszystkich - czytamy opis koncertu na stronie internetowej Julii Kamińskiej.
Na scenie aktorce towarzyszyli muzycy: Paweł Odoszewski – instrumenty klawiszowe oraz perkusista Emil Wolski. - Dopełnieniem tego muzycznego spektaklu byli tancerze przebrani w oryginalne, często wyzywające stroje. Ważnym dodatkiem występu był także telebim, na którym wyświetlano różne obrazy, m.in. nawiązujące do Jezusa.
Julia Kamińska zaśpiewała m.in. piosenki "Szmata", "Dobrze się mamy" i "Hultaj albo apostazja". Koncert aktorki prześwietlił Pan Dociekliwy.
Brak kreatywności = potrzeba znalezienia sposobu na wzbudzenie sensacji, zainteresowania i rozgrzania emocji, nawet tych negatywnych. Byleby było o mnie głośno. Jakie to smutne i przykre - napisał Damian Zawrotniak.
Część utworów została odebrana przez jego obserwatorów jako antychrześcijańskie i obrażające uczucia religijne. Swój krytyczny komentarz zostawiły m.in. szablistka Angelika Wator i była prezenterka "Pytania na śniadanie", Małgorzata Opczowska.
Żal na to patrzeć. Jestem totalnie zażenowana. Sama się określiła - napisała była dziennikarka TVP.
Komentujący proponowali Julii Kamińskiej, by następny przy okazji następnego występu skupiła się na utworach krytykujących Allaha oraz judaizm.