Przerażająca historia Hulka Hogana. Uzależnił się od fentanylu
Blisko rok po śmierci Hulka Hogana wyszło na jaw, że mierzył się z silnym uzależnieniem od fentanylu, próbując poradzić sobie z bólem po rozwodzie z Lindą Hogan. Ból fizyczny i emocjonalne wyzwania zmusiły go do sięgnięcia po niebezpieczne ilości opioidu podczas jego kariery w TNA (amerykańska federacja wrestlingu).
Problemy po rozwodzie z Lindą Hogan
Hulk Hogan, jako pionier amerykańskiego wrestlingu, przyznał się do uzależnienia od fentanylu w dokumencie Netflixa "Hulk Hogan: Real American". Dokument, będący jego ostatnim wywiadem przed śmiercią w lipcu 2025 roku, zawiera szczegóły dotyczące używania opioidów.
Hogan dołączył do TNA, drugiej największej federacji wrestlingowej po WWE, po rozwodzie z Lindą Hogan w 2009 roku. Jak wyznał, oddanie "wszystkiego" Lindzie zmusiło go do poszukiwania nowych źródeł dochodu, mimo że jego ciało nie było już w stanie sprostać wymaganiom zawodowym. Miał już wtedy 56 lat.
Walka z bólem i uzależnienie
Hulk Hogan tłumaczył, że dla złagodzenia bólu stosował ogromne dawki fentanylu. Pobierał dwa 80-miligramowe plastry fentanylu codziennie rano oraz używał dodatkowych dwóch 300 mg plastrów na nogach, a także miał dostęp do 1500 mg drażetek fentanylowych.
Podczas wizyty w aptece ostrzeżono go, że dawki, które stosował, były śmiertelnie niebezpieczne. - Powinieneś być martwy - słyszał wówczas.
Koniec kariery
Z powodu intensywnego bólu, Hogan spał na krześle, by uniknąć niespodziewanych ruchów, mogących spowodować skurcze pleców. Jego ostatnia walka miała miejsce w 2012 roku, a z TNA odszedł po wygaśnięciu kontraktu w 2013 roku.
Przypomnijmy, że słynny aktor i wrestler zmarł na atak serca w lipcu 2025 roku w wieku 71 lat. W chwili śmierci był z drugą żoną, Jennifer McDaniel. Z poprzednią doczekał się dwójki dzieci - syna Nicka i córki Brooke.