Korwin-Piotrowska o zachowaniu Trumpa. "Czterolatek z pełną pieluchą"
Karolina Korwin-Piotrowska skomentowała na Instagramie zachowanie Donalda Trumpa wobec dziennikarki NBC News Kristen Welker. Odniosła się do sytuacji z programu "Meet the Press", w której prezydent USA po niewygodnym pytaniu o rzekome fałszerstwa wyborcze przerwał rozmowę, odpinał mikrofon i wyszedł z planu.
Karolina Korwin-Piotrowska zamieściła w sieci komentarz po tym, jak w trakcie rozmowy z Kristen Welker Donald Trump wyraźnie się zirytował.
"…ale to podobno kobiety są histeryczkami i są zbyt emocjonalne. Tu mamy dziada, który zachowuje się jak czterolatek z pełną pieluchą" - napisała dziennikarka na Instagramie.
Pytanie o dowody i szybka eskalacja
Przypomnijmy, że do spięcia doszło podczas wywiadu w programie "Meet the Press" na antenie NBC News. Rozmowa zeszła na temat wyborów, które Donald Trump określał jako sfałszowane. W tym kontekście przekonywał też, że ostatnie prawybory w Kalifornii zostały - jak mówił - ustawione.
Gdy Kristen Welker zapytała, czy ma dowody na swoje oskarżenia, Trump odpowiedział podniesionym tonem.
Myślisz, że to właściwe? Mają wybory, a pięć dni później nawet nie są blisko wskazania zwycięzcy - zwrócił uwagę Trump.
Wybory w Kalifornii odbyły się we wtorek, ale w weekend głosy nadal były zliczane. Podkreślono też, że z uwagi na system głosowania korespondencyjnego w Kalifornii rozstrzygnięcie może potrwać kilka dni.
Tak przecież wyglądają wybory - mówiła do Trumpa dziennikarka NBC News.
"Jesteś albo nieuczciwa, albo głupia". Trump atakował media
Trump nie przyjął wyjaśnień prowadzącej i powtórzył, że wybory są - w jego ocenie - nieuczciwe. Wypowiedź skierował bezpośrednio do Kristen Welker.
Nie, one są nieuczciwe - odparł Trump. - Dokładnie tak jak ty i twoje media. Jesteś albo nieuczciwa, albo głupia - dodał.
W trakcie rozmowy kilkukrotnie powtórzył także, że Welker wie, iż te wybory - jak się wyraził - "śmierdzą". Narzekał również na sposób przedstawiania go w przekazie medialnym.
W 94 proc. mediów mam negatywną opinię. Wiesz dlaczego? Bo nie jesteście wiarygodni - skwitował Trump.
Pytany o dowody na poparcie swoich zarzutów, stwierdził, że jest ich więcej, niż kiedykolwiek zaprezentowano. Krytykował też wybrane redakcje, które uznał za stronnicze, wskazując m.in. ABC, CBS i CNN.
Program "Meet the Press" jest nieuczciwy. Tak samo jak ABC, CBS oraz CNN. Jesteście po jednej stronie nieuczciwości - mówił.
Zerwany mikrofon i koniec wywiadu
W pewnym momencie Trump zakończył rozmowę i nie dał się przekonać do jej kontynuowania.
Dobra, wychodzimy, bo ja mam dość - powiedział, zrywając mikrofon przypięty do marynarki i rzucając go na ziemię.
Na odchodne zwrócił się jeszcze do dziennikarki.
Dzięki, kochanie, miłego dnia! - rzucił do Kristen Welker.
Donald Trump poklepał prowadzącą po ramieniu i opuścił miejsce nagrań. Rozmowa odbywała się w stodole, przed jego wystąpieniem poświęconym sektorowi rolnictwa. W trakcie wywiadu wspominał też, że - jak mówił - siedział w deszczu przez godzinę, żeby odpowiedzieć na pytania.