W 12. sezonie "Rolnik szuka żony" Basia miała do wyboru trzech kandydatów. Choć widzowie typowali, że najlepiej pasuje do niej Michał, ostatecznie wybrała Mateusza. Nie był ulubieńcem fanów, ponieważ jeszcze w trakcie nagrań stwierdził, że nic nie poczuł do rolniczki.
Tuż po finale postanowili się rozstać. Kilka miesięcy później Mateusz pokazał fotosy z wypadu do Londynu, gdzie odwiedził Agnieszkę, kandydatkę Krzysztofa. Z kolei na początku września internauci zobaczyli go w towarzystwie Katarzyny, która w programie starała się o względy Rolanda.
Tarnica i kolejne szczyty. Halicz, Rozsypaniec – napisał obok nagrania na Instagramie.
Widać na nim, jak razem z pochodzącą z Podkarpacia Katarzyną podziwiają widoki przy krzyżu ustawionym na bieszczadzkim szczycie. Choć internauci rozpoczęli spekulacje na temat charakteru ich znajomości, sami zainteresowani nie potwierdzili, że łączy ich relacja romantyczna.
Tam ktoś jeszcze idzie. Są jeszcze z nami nasi znajomi. Też przyjechali w odwiedziny w Bieszczady. Pomachamy im z góry – mówili na nagraniu.
"Rolnik szuka żony". Basia i Mateusz "widzieli wspólną perspektywę"
Podczas 12. edycji "Rolnik szuka żony" Mateusz zdobył uznanie Basi swoim podejściem do życia. Ceniła go za stateczność, spokój i dojrzałość. W finale deklarowali Marcie Manowskiej, że chcą spróbować być razem.
Widzę dla nas perspektywę wspólną. I my w tym kierunku gdzieś idziemy. Jest wiele rzeczy, nad którymi musimy razem popracować. To jest w gruncie rzeczy świeża relacja, której chciałabym dać szansę – mówiła wówczas rolniczka.
Powody, dla których jednak nie dali sobie szansy, pozostają tajemnicą. Z kolei Katarzyna nie dotrwała do finału programu i opuściła gospodarstwo Rolanda jako pierwsza.