Pierwszą z wymienionych postaci jest jeden z najważniejszych przedstawicieli propagandy III Rzeszy. Joseph Goebbels był ministrem propagandy i oświecenia publicznego, przybocznym Adolfa Hitlera. Eryk Kulm nie ukrywa, że interesuje go praca nad rolą historyczną o dużym ciężarze.
Chciałbym zagrać Józefa Goebbelsa, to byłoby ciekawe wyzwanie aktorskie. Do listy dodałbym jeszcze Juliusza Słowackiego – aktor serwisowi Telemagazyn.
Kolejne role biograficzne na horyzoncie
Deklaracja aktora wpisuje się w jego dotychczasowe wybory zawodowe. Eryk Kulm ma na koncie kilka ról opartych na biografiach i postaciach historycznych.
W ostatnich latach zagrał m.in.: Fryderyka Chopina w filmie "Chopin, Chopin", Władysława Szpilmana w spektaklu telewizyjnym "Halo, Halo, tu mówi Warszawa" (2020 r.), przedwojennego aktora Karola Hanusza w serialu "Bodo" i bohatera II wojny światowej Jana "Anodę" Rodowicza w "Kamieniach na szaniec".
Przypomnijmy, że Josepha Goebbelsa grali już m.in. Ulrich Matthes w filmie "Upadek", Sylvester Groth w "Bękartach wojny", Robert Stadlober w "Wodzu i uwodzicielu" i Walter Jäckel w "Magnacie". Jeśli chodzi o Polaków, to w zbrodniarza wojennego wcielali się m.in. Wiesław Michnikowski w filmie "Bunkier" oraz Wiesław Drzewicz w spektaklu teatralnym "Zmierzch demonów".