Żak sprzedawał słodycze, żeby się utrzymać. "Zostały nam trzy kartony"
Zanim "Miodowe lata" dały Cezaremu Żakowi sławę i pieniądze, nie powodziło mu się najlepiej. W Toruńskim Informatorze Kulturalno-Artystycznym wyznał, że jako biedny aktor próbował podreperować domowy budżet, sprzedając słodycze na wrocławskim rynku. Jak mu szło?
Cezary Żak zakorzenił się w pamięci polskich widzów już w 1998 roku jako Karol Krawczyk z "Miodowych lat". Wcześniej jako nieznany aktor dorabiał w kabarecie, jednak ta praca nie pozwalała mu się rozwijać. Czuł, że "stał w miejscu".
Przychody z pracy w teatrze były nieregularne i niepewne. To sprawiło, że musiał znaleźć inny sposób na zarobienie pieniędzy. Spróbował swoich sił w handlu. Cezary Żak na rynku we Wrocławiu sprzedawał pierniki, czekoladki i inne słodkie przysmaki.
Załadowaliśmy samochód po dach sercami, Katarzynkami i Waflami Teatralnymi, które były nieprawdopodobnym przebojem (Prince Polo się przy tym chowało). Sprzedaliśmy to we Wrocławiu w dwie godziny — opowiadał w toruńskim IKARZE.
Gwiazdor "Rancza" po pierwszym sukcesie w biznesie stwierdził, że nie będzie sprzedawał słodyczy tylko we Wrocławiu, ale też "po drodze". Zatrzymywał się w różnych miastach na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce.
Potem stwierdziliśmy, że nie musimy wieźć tego do Wrocławia 300 kilometrów, tylko będziemy sprzedawać po drodze. Sprzedaliśmy jedną trzecią w Koninie, jedną trzecią w Kaliszu na targu, a do Wrocławia zostały nam trzy kartony. Tam ustawiła się do nas kolejka i tę resztę sprzedaliśmy w 17 minut — wspominał.
Cezary Żak został zwolniony z teatru. "Był to dla mnie cios"
W latach 90. Cezary Żak występował na deskach kilku teatrów. W kolejnych latach w jednym z nich został zatrudniony na pełen etat. To zmieniło się, gdy władze w placówce przejął nowy dyrektor.
Nowy dyrektor powiedział, że nie widzi mnie w swoim przyszłym zespole i że będziemy musieli się pożegnać. Grałem w tym teatrze sporo dużych ról, więc to był dla mnie cios — mówił w rozmowie z portalem Gazeta.pl.
Po "Miodowych latach" aktor mógł przebierać w intratnych propozycjach. Jedną z nich była podwójna rola w "Ranczu". W kreacjach wójta-prezydenta i proboszcza-biskupa widzowie TVP ponownie zobaczą Cezarego Żaka w nowym sezonie serialu (w drugiej połowie tego roku).