Zapytany w "Milionerach" o organdynę. To pytanie kosztowało go 125 tys. zł
Krzysztof Maciejewski, który na co dzień mieszka w Norwegii, próbował swoich sił w "Milionerach", licząc na wygraną. Pytanie o organdynę przesądziło jednak o jego dalszym losie w programie.
Krzysztof Maciejewski od szesnastu lat mieszka i pracuje w Norwegii, lecz jego marzeniem jest powrót do Polski. W tym celu zgłosił się do teleturnieju "Milionerzy", gdzie liczył na wygraną, która pomogłaby mu sfinansować nowe życie nad Wisłą. Maciejewski nie ukrywał, że sukces w programie znacznie przyspieszyłby realizację jego planów.
Kluczowe pytanie za 125 tys. zł
Podczas gry Krzysztof Maciejewski napotkał pytanie, które wymagało zarówno wiedzy, jak i rozwagi: "Cuda z organdyny potrafi wyczarować…". Do wyboru były odpowiedzi: kucharz, krawiec, chemik i muzyk. Stawką były aż 125 tys. zł.
"Milionerzy". Byliśmy na planie show! Zapytaliśmy Urbańskiego, do kogo on by zadzwonił w "telefonie do przyjaciela"
Uczestnik zdecydował się na skorzystanie z koła ratunkowego, pytając prowadzącego Huberta Urbańskiego o pomoc. Niestety, nawet on nie znał poprawnej odpowiedzi. Krzysztof postanowił zakończyć swój udział w grze, zabezpieczając się wygraną w wysokości 75 tys. zł.
Czym jest organdyna?
Organdyna, jak wskazuje poprawna odpowiedź, jest delikatną tkaniną używaną głównie w krawiectwie. To cienki, lekki materiał o półprzezroczystej strukturze, który idealnie nadaje się do szycia eleganckich ubrań. Dawniej organdyna była wykorzystywana przy szyciu letnich sukienek czy bluzek. Poprawna odpowiedź to krawiec.
Przykład Krzysztofa Maciejewskiego pokazuje, jak istotna jest szeroka wiedza w quizach i teleturniejach. Jeden szczegół mógłby diametralnie zmienić jego sytuację finansową i przyspieszyć powrót do Polski.