Wygrała milion w "Milionerach". Kim jest pani Elżbieta?
Elżbieta Marszalec z Warszawy szła jak burza w "Milionerach". Uczestniczka teleturnieju Polsatu, która z wykształcenia jest techniczką ochrony środowiska, ale od lat pracuje jako księgowa, doszła do pytania za milion złotych. Nie mając już kół ratunkowych zaryzykowała i wygrała główną nagrodę.
W 68. odcinku "Milionerów" uczestniczka zaczęła grę od 15 tysięcy złotych, które wygrała w poprzedniej odsłonie teleturnieju. Przy pytaniu za 50 tysięcy złotych miała poważne kłopoty. Wówczas wykorzystała dwa ostatnie koła ratunkowe, pomoc Huberta Urbańskiego i pół na pół. Ostatecznie wybrała, że Mikołaj Kopernik jest patronem lotniska we Wrocławiu. Miała jeszcze do wyboru Warszawę, Olsztyn i Toruń.
Gdy zdobyła 500 tys. złotych, Hubert Urbański zadał jej pytanie za okrągły milion. "Ile wymiarów ma geometryczny punkt?" A - zero, B - jeden, C - dwa, D - trzy". Pani Elżbieta na początku wydedukowała, że punkt na płaszczyźnie ma dwa wymiary. Gdy jeszcze nie udzieliła odpowiedzi, prowadzący wypisał czek na milion złotych. Potem jednak stwierdziła, że prawidłową odpowiedzią jest "A", czyli zero. Zaryzykowała i wygrała główną wygraną.
Przypomnijmy, że od momentu, kiedy "Milionerzy" trafili do Polsatu z TVN, główną wygraną zdobył tylko jeden gracz, Bartosz Radziejewski z Wrocławia. Pani Elżbieta Marszalec stała się dziesiątym "milionerem" w historii polskich uczestników. Wcześniejszych 8 zdobyło główną nagrodę w TVN, gdzie teleturniej nadawany był w latach 1999–2003, 2008–2010 oraz 2017-2025.
Jeśli chodzi o resztę odpowiedzi, to linia ma jeden wymiar, płaszczyzna - dwa, a bryła - trzy. W studiu panią Elżbietę wspierały córka Marta oraz siostra Małgorzata.