Incydent na planie "Ogniem i Mieczem". Dubler Malajkata ujawnia
Od premiery filmu "Ogniem i Mieczem" minęło 27 lat. O tym, co działo się na planie, dopiero teraz opowiedział instruktor jeździectwa Marcin Komasa, który pojawiał się na ekranie jako dubler Rzędziana. Na grupie "Trylogia Sienkiewicza" na Facebooku podzielił się anegdotą związaną z odtwórcą tej roli, Wojciechem Malajkatem.
Wojciech Malajkat w "Ogniem i Mieczem" zagrał Rzędziana. W niektórych scenach na koniu dublerem aktora był Marcin Komasa. Po 27 latach postanowił opowiedzieć, jak zapamiętał tę filmową przygodę.
Miałem przyjemność jeździć w niektórych ujęciach "Ogniem i mieczem" jako Rzędzian.[...] Koń miał niezły charakterek. Podczas kręcenia sceny z Horpyną i Czeremisem, gdzie mówi: "Uważajcie na tego karła, bo on okrutnie z rusznicy strzela", wiele się działo, bo rzeczona rusznica raz nie wypaliła, a potem nastąpił samopał, i generalnie wciąż coś się nie udawało, więc wierzchowiec Rzędziana stwierdził... że ma dosyć — wspominał na grupie "Trylogia Sienkiewicza na Facebooku".
Dubler zdradził, że doszło do wypadku. Koń gwałtownie się odwrócił i przeskoczył skalny odłamek. Wojciech Malajkat nie zdołał się utrzymać i upadł. Na miejscu pojawiła się lekarka, bo istniało ryzyko złamania.
Było podejrzenie złamania obojczyka, lecz dzielny aktor nawet wtedy nie stracił rezonu, gdyż jak podeszła lekarka, by sprawdzić, co się stało, leżąc, powiedział: "Ja jednak proszę tego doktora od koni". Posłano więc w te pędy po naszego weterynarza, do którego wszyscy mieliśmy ogromne zaufanie, i on to właśnie dokonał oględzin. Nasz "doktor nieludzki" stwierdził, że obojczyk cały i cała ekipa odetchnęła. Zatem oglądając lub czytając o odbiciu Heleny, możecie wspomnieć tę anegdotę — opisywał.
Malajkat zastąpił aktora, który odmówił gry w "Ogniem i Mieczem"
Internauci docenili pamięć autora wpisu i przyznali, że z perspektywy widza nie dało się odczuć tych zakulisowych problemów. Cieszyli się, że obeszło się bez kontuzji i aktor mógł wrócić do pracy.
Wojciech Malajkat początkowo miał w ogóle nie pojawić się w "Ogniem i Mieczem". Do roli Rzędziana reżyser Jerzy Hoffman wybrał Cezarego Pazurę, jednak ten odmówił. Wówczas angaż zaproponowano zastępcy.