Zarobiła 150 tys. zł. Justyna z "Rolnicy. Podlasie" zdradziła, na czym
Znana z występów w "Rolnicy. Podlasie" Justyna Maciorowska z Ciemnoszyj rozwija własny biznes. Potrafi zarobić nie tylko na uprawach i hodowli zwierząt, a jeden z jej pomysłów będzie kontynuowany w mieście. Rolniczka w rozmowie z Top Argar zdradziła, na czym zarobiła 150 tys. zł.
Justyna Maciorowska z "Rolnicy. Podlasie" prowadzi z mężem gospodarstwo. Hodują 600 sztuk bydła mlecznego (w tym 200 krów dojnych), a do uprawy mają niemal 5 hektarów. Na części posesji jakiś czas temu urządzili labirynt w kukurydzy.
Okazał się strzałem w dziesiątkę. Na miejsce zaczęli przyjeżdżać turyści. Koleżanka Andrzeja z Plutycz zdradziła, że tylko dzięki pomysłowemu labiryntowi udało jej się zarobić 150 tys. w rok — to 12 500 zł miesięcznie. Ponadto otworzyła obok budkę z lemoniadą i sękaczem.
Ceny płodów rolnych były bardzo niskie i wiele wskazuje na to, że nadal tak będzie. Taki labirynt staje się więc alternatywą dla rolnika — sposobem na to, jak z hektara wyciągnąć więcej. [...] Oczywiście to oznacza też znacznie więcej pracy, bo trzeba zatrudnić ludzi, zorganizować obsługę, kasę fiskalną i całą resztę, ale pozwala to lepiej optymalizować zyski z gospodarstwa — mówiła w rozmowie z portalem Top Argar.
Justyna Maciorowska z "Rolnicy. Podlasie' dodała, że zaprojektowanie i wysianie tej atrakcji kosztowało 5 tys. zł. Musiała też przygotować specjalne miejsce na parking dla odwiedzających.
Trzeba wynająć geodetę, wyznaczyć punkty graniczne działki, kosztuje to około 1200 zł (cztery punkty graniczne). [...] Najlepiej jest zatrudnić kogoś, kto sieje z wykorzystaniem GPS. [...] Kosztuje to około 500 zł za hektar, w tym jest też stworzenie mapy. Później już jest zabawa — precyzowała.
Justyna z "Rolnicy. Podlasie" zamyka labirynt. Nowy będzie w Ełku
W nadchodzącym sezonie labiryntu w Ciemnoszyjach nie będzie, ponieważ gospodyni przez jakiś czas nie będzie miała dostępu do działki — powodem jest rozbudowa kolei. Nie złożyła broni i zarobi w inny sposób. Jej pomysł na biznes trafi do Ełku (na osiedle Konieczki) oraz innych polskich miast (m.in. Siedlec, Czarnego Dunajca i Pełczyc).
Z jednej strony szkoda, ale bardzo pociąga mnie pomysł otwarcia labiryntu w samym środku miasta. To może być bardzo ciekawe doświadczenie. [...] Myślę, że będzie to interesujące przybliżenie rolnictwa mieszkańcom miasta – podsumowała.
Wiedzieliście, że była gwiazda "Rolnicy. Podlasie" ma smykałkę do biznesu?